🥈 Czy Warto Kupić Złoto W Gruzji
Cena złota jest coraz wyższa. Złoto w stosunku do USD jest najwyższe od 100 lat. Pomijając 2020 r. i kwiecień tego roku. Czy kupować złoto pod inwestycję? Wysoka cena złota może skusić do zakupu złota inwestycyjnego — rzecz w tym, że w złoto, najlepiej inwestuje się, gdy złoto jest tanie. To tak jak z walutą, przykładowe
Jak poruszać się po Gruzji? Gruzja, jak na swoje geograficzne bogactwo, jest krajem wręcz miniaturowym. Odległości są małe, a same przejazdy często odbywają się w rodzinnej atmosferze. To sprawia, że przemieszczanie się po kraju jest niedrogie i nieuciążliwe. Z jakich środków transportu możemy korzystać, chcąc podróżować po Gruzji? Cerkiew Cminda Sameba położona na wysokości ponad 2100 m w pobliżu miasteczka Stepancminda. Widok, który rozsławił Gruzję Pociągi w Gruzji Gruzińskie pociągi to jeden z tańszych sposobów przemieszczania się po kraju. Gruzińska sieć kolejowa jest rozwinięta umiarkowanie. Pociągi nie docierają wszędzie, co jest zrozumiałe ze względu na górzyste ukształtowanie terenu. Warto jednak zainteresować się możliwościami podróżowania po Gruzji koleją. Przykładowe połączenia z dworca kolejowego Tbilisi: Zugdidi – 3. klasa GEL (11 zł), 2. klasa 11 GEL (22 zł). Dystans ok. 330 km. Nocny do Batumi – 3. klasa 15 GEL (30 zł), 2. klasa 23 GEL (46 zł), 1. klasa 40 GEL (80 zł). Dystans ok. 370 km. Poti – 3. klasa 8 GEL (16 zł). Dystans ok. 330 km. Kutaisi – 3. klasa 5 GEL (10 zł), 2. klasa GEL (21 zł). Dystans ok. 230 km. Na dłuższe dystanse (typu Tbilisi-Zugdidi) o bilet warto postarać się kilka dni przed planowaną podróżą. Marszrutki w Gruzji Za to praktycznie wszędzie dojechać można marszrutką. To mały busik, najpopularniejszy środek transportu na Kaukazie. Marszrutki wyruszają z dworców autobusowych i chętnie zatrzymają się w każdym, wybranym przez pasażerów miejscu na trasie do docelowej miejscowości. Marszrutki są najpopularniejszym i najtańszym środkiem transportu publicznego w Gruzji Przykładowe ceny marszrutek z Tbilisi: Erywań – 30 GEL (60 zł). Dystans ok. 290 km. Mccheta – 1 GEL (2 zł). Dystans ok. 30 km. Gori – 4 GEL (8 zł). Dystans ok. 85 km. Batumi – 18 GEL (36 zł). Dystans ok. 370 km. Kazbegi – 10 GEL (20 zł). Dystans ok. 155 km. Podróż marszrutką do Kazbegi to świetna okazja na podziwianie panoram gór Kaukaz Autostop w Gruzji Gruzja to jeden z krajów, w którym autostopem podróżowało mi się najlepiej. Kultura podróżowania autostopem w Gruzji jest mocno rozwinięta i nikogo nie dziwi widok turystów machających kciukiem na poboczu. Na podwózkę nigdy nie czekałem dłużej niż 1,5h. Nawet na tych mniej ruchliwych trasach. Stopem dojechałem do starożytnego skalnego miasta Uplisciche we wschodniej Gruzji Stopowe przejazdy w Gruzji zawsze odbywały się w bardzo przyjaznej, często wręcz szampańskiej atmosferze. Zdarzało się, że kierowcy proponowali nocleg u siebie w domu. Podróżowanie stopem po Gruzji to nie tylko bardzo dobry sposób na tanie podróżowanie po kraju, ale też szansa na poznanie świetnych ludzi i gruzińskiej kultury od podszewki. Wypożyczenie samochodu w Gruzji Wynajmowanie auta w Gruzji ma największy sens w sytuacji, kiedy chcemy dotrzeć do mało eksplorowanych rejonów tam, gdzie stan dróg ma wiele do życzenia. W wypożyczalniach można skorzystać z samochodów osobowych, jak i terenowych (nadają się bardziej na te poboczne, czasem nawet off-roadowe ścieżki). W ofercie gruzińskich wypożyczalni znajdują się znane marki jak np. Pajero oraz niezniszczalne Łady Nivy. Samochód 4×4 będzie idealnym środkiem transportu do przemieszczania się po Swanetii – regionu w północno-zachodniej Gruzji słynącego z wsi z zabytkowymi, kamiennymi wieżami Koszt wypożyczenia auta terenowego waha się pomiędzy 45-100$ za dzień. Samochód osobowy można wynająć nieco taniej – za ok. 30$ za dzień. Litr benzyny w Gruzji kosztuje aktualnie ok. 4 zł. Taksówki w Gruzji Nie jest to najtańszy środek transportu. Dobrze więc wiedzieć jak funkcjonują w Gruzji długodystansowe taksówki. Z tej opcji warto skorzystać, jeśli podróżujemy kilkuosobową grupą i chcemy dotrzeć do mało popularnego miejsca, do którego nie można się dostać pociągiem, ani marszrutką. Orientacyjna cena za kilometr wynosi 50-60 tetri (1 zł-1,2 zł). Taksówkarze przeważnie nie używają taksometrów, więc trzeba zastosować znaną taktykę – ustalamy cenę przed rozpoczęciem kursu. Jeśli zdecydujemy się od razu na kurs tam i z powrotem na pewno zapłacimy trochę mniej. Przykładowe ceny za przejazd z Tbilisi: Batumi w jedną stronę 210 GEL (420 zł), w dwie strony 270 GEL. Kutaisi w jedną stronę 130 GEL (260 zł), w dwie strony 160 GEL. Mccheta w jedną stronę 20 GEL (40 zł), w dwie strony 30 GEL. Park Narodowy Lagodekhi to enklawa dzikiej przyrody przy granicy Gruzji z Azerbejdżanem. Poza godzinami kursowania marszrutek można dotrzeć tu taksówką Ceny taksówek w gruzińskich miastach nie należą do wysokich. Za przejazd w obrębie głównej części Tbilisi zapłacimy 2-8 GEL (4-16 zł), co rozłożone na 4 osoby daje minimalny koszt. Gdzie tanio nocować w Gruzji? W ciągu ostatnich lat baza noclegowa w Gruzji bardzo się rozwinęła. Rosnąca popularność Gruzji wpłynęła na powstanie nowych hoteli, hosteli, agroturystyk i innych miejsc noclegowych. Wciąż jednak można w Gruzji nocować tanio. Ceny noclegów są poniżej średnich europejskich. Oprócz niedrogich noclegów, które można znaleźć za pośrednictwem agregatów internetowych, polecam przede wszystkim guesthouse’y. Noclegi u kogoś w domu, na popularnych w krajach byłego Związku Radzieckiego kwaterach, są przytulne, gościnne i niedrogie. Sighnagi to jedno z najprzyjemniejszych gruzińskich miasteczek, w którym łatwo znaleźć kwaterę W Tblisi niedrogie noclegi w pokojach można znaleźć przy ul. Ninoshvili, Chitaia (35-50 zł). W stolicy Gruzji działają też niskobudżetowe hostele. Popularne adresy to „Why Not? Tbilisi legend hostel” i hostel Opera. Tak wygląda Tbilisi, a co z resztą? W innych miastach i miejscowościach nigdy nie miałem problemu ze znalezieniem guesthouse’ów czy skromnego hoteliku. W miejscach bardziej turystycznych właściciele obiektów sami potrafią zagadywać na ulicy potencjalnych gości. Za noclegi w takich miejscach płaciłem w granicach od 30 zł do 60 zł w zależności od standardu, pory roku i śniadania w pakiecie. Jak w Gruzji zjeść dobrze i tanio? Gruzja może nie być postrzegana jako wyśniony kierunek dla smakoszy. Ja mam jednak o gruzińskiej kuchni jak najlepsze zdanie. Jedzenie zawsze było dla mnie jednym z powodów, dla których podróżowałem na Kaukaz. Najlepsze posiłki jadałem w skromnych barach, restauracjach i guesthouse’ach. W takich miejscach można zjeść autentyczne gruzińskie potrawy przygotowane na bazie naturalnych, lokalnych składników po naprawdę dobrych cenach. Jest to więc jednocześnie sposób na smakowanie gruzińskich specjałów i oszczędne podróżowanie. Kolacja na dachu guesthouse’u w Sighnagi Gruzińskie dania i ceny Jakich dań w Gruzji warto spróbować i jakie są ich ceny? Mnie do gustu najbardziej przypadły klasyki: chaczapuri i chinkali. Dania chyba najmocniej zakorzenione w tradycji gruzińskiej kuchni. Są dostępne absolutnie wszędzie. Zawsze świeże, pachnące i… tanie. Niejeden gruziński brzuch uformowany został przez lata praktyki w spożywaniu chaczapuri i chinkali. Niejeden turysta po powrocie z Gruzji złapał się za głowę, stając na wadze. Chinkali to nic innego jak fantazyjnie zwinięte pierożki z mięsem. Tajemnicą dania jest bulion ukryty w każdym pierogu, zmuszający do specjalnego sposobu jedzenia. Chinkali w restauracjach i barach można kupować na sztuki. Cena jednego pierożka to 50-60 teri (1 zł – 1,20 zł). 10 takich pierożków chinkali to naprawdę spory obiad. Misternie zawijane pierożki chinkali to podstawa gruzińskiej kuchni Każdy, kto słyszał o Gruzji, słyszał też o chaczapuri – słynnych plackach z twarogiem. W restauracjach płaciliśmy za nie 4-6 GEL (8-12 zł). Istnieje co najmniej kilka apetycznych odmian chaczapuri – kubdari (popularne w Swanetii, zamiast sera mamy mięso) i adżarskie chaczapuri (popularne w Adżarii, z jajkiem i masłem). Proste dania bywają najsmaczniejsze i nie ma na to lepszego dowodu niż chaczapuri. Adżarskim chaczapuri można zajadać się bez końca! Spośród wielu gruzińskich przysmaków do gustu wyjątkowo przypadły mi gruzińskie snickersy, czyli czurczchela. Orzechy w masie z soku winogronowego, kukurydzy i cukru. W zależności od wielkości – ceny od 1 GEL do 4 GEL (1,5 zł-6 zł). Czurczchela, czyli gruzińskie snickersy Gruzińskie bazary Dla osób, które w podróży szczególnie poszukują smaków, świetnym przeżyciem może być również wizyta na lokalnych bazarach. Pamiętam, że właściwie w każdej większej lub mniejszej miejscowości w Gruzji, w której byłem był jakiś bazar. Tanie pomidory, arbuzy, domowe wyroby i przetwory – jest w czym wybierać. Zawiedzeni nie powinni być również degustatorzy rodzimych trunków. Ceny na bazarach są często konkurencyjne względem sklepowych. Robienie zakupów u straganowych sprzedawców to kolejny dobry sposób na oszczędne podróżowanie po Gruzji. Ceny produktów spożywczych w Gruzji Żeby mieć lepsze wyobrażenie o wydatkach, jakie czekają na turystę w Gruzji, podaję uśrednione ceny podstawowych produktów spożywczych: lawasz, czyli popularny na kaukazie chleb – 2 zł, butelka wody 1,5 l – 2 zł, 0,5l kwasu chlebowego – 80 gr, 1 kg żółtego sera – 20 zł, 1 kg pomarańczy – 6 zł, 1 kg winogron – 7 zł, 1 kg cukru – 1,5 zł, 1 l mleka – 4 zł. Świetnym przysmakiem jest też gruziński ser Sulguni. Można go dostać w całej Gruzji
Mennica Polska 20. 7 444 zł 7 443,79 zł Dodaj do koszyka. OPIS PRODUKTU. 3 x złote monety po pół uncji. 3 x 1/2 uncji Säulen der Demokratie: Einigkeit Goldmünze - 100 Euro Deutschland 2020. Złoto. 14.890 zł.
Ceny Walutą Gruzji jest lari (GEL), która dzieli się na 100 tetri. W obiegu znajdują się monety o nominałach 1, 2, 5, 10, 20 i 50 tetri oraz 1 i 2 lari, a także banknoty 1, 2, 5, 10, 20, 50, 100 i 200 lari. Lari jest waluta, którą wymienić można jedynie na miejscu dlatego wjeżdżając do Gruzji należy mieć ze sobą euro, dolary lub ruble. 1 GEL to około 1,90 PLNGruzja pozostaje dla Polaków krajem względnie tanim. Jednak z roku na rok ceny rosną i w miejscach najbardziej obleganych przez turystów są nawet kilkukrotnie wyższe niż na ceny: Chaczapuri – ok. 1 GEL 1 kinkali – 0,50 GEL Obiad w restauracji (3 dania) – 15 – 20 GEL Piwo w restauracji – 3 GEL Butelka wina – od 8 do nawet 100 GEL zależnie od marki i sposobu produkcji 10 dag sera – 3 GEL Pomidory 1 kg – 3 GEL Bilet na komunikację miejską w Tbilisi – 0,30-0,50 GEL zależnie od pory dnia Przejazd marszrutką z Tbilisi do Kazbegi – 10 GEL Wynajęcie dżipa na przejazd w góry (Kvemo Alvani – Omalo) – 200 GELBankomaty W największych miastach jak Tbilisi czy Batumi dostęp do bankomatów nie stanowi problemu. Znajdują się one na wszystkich ważniejszych ulicach i korzystanie z nich jest bezpieczne. Natomiast wyjeżdżając na prowincję należy pamiętać o zabraniu ze sobą kredytowe Korzystanie z kart kredytowych nie jest w Gruzji zbyt popularne. W Tbilisi i Batumi w części hoteli i restauracji można płacić tym sposobem. Zdecydowana większość sklepów nie posiada terminali do odczytywania kart kredytowych. Są one dostępne jedynie w supermarketach oraz butikach zachodnich sieci podróżne Wymiana czeków podróżnych jest możliwa we wszystkich bankach. Na lotnisku w Tbilisi oraz w centrum miasta działają także placówki Western Podatek dochodowy od osób fizycznych – 18% w 2013 r., 15% w 2014 r. Podatek dochodowy od mikroprzedsiębiorstw – zwolnienie Podatek dochodowy od małych przedsiębiorstw – 3 lub 5% Podatek od osób prawnych – 15% VAT – 18% Podatek importowy – 0, 5, 12% Akcyza – zmiennaCo warto kupić Przybywający do Gruzji turyści zachwycają się wyrobami tutejszego rękodzieła ludowego. Popularne prezenty to ludowe czapki, skarpety, torebki czy szale. Większość z nich zdobiona jest lokalnymi motywami. Wiele osób wybiera także gruzińską ceramikę. Zdobione geometrycznymi wzorami karafki, dzbanuszki i talerze zachwycą każdego. Popularne są także specjalne spreparowane rogi używane jako kieliszki do mocniejszych trunków oraz kaukaskie kindżały. Nie można także zapominać o gruzińskich specjałach. Warto zaopatrzyć się w tutejsze wino, przyprawy oraz herbatę.
1. Miarodajność wskaźnika Gold Silver ratio. Gold silver ratio nie daje nam pewności jakiegokolwiek wzrostu. W ogólnym rozrachunku chodzi o wzrost ceny metalu, a nie o spadek ratio. Nawet jeśli ratio spadnie do poziomu 1:50, nic nam z niego jeśli uncja srebra będzie w skupie tańsza niż w dniu nabycia u dealera.
Krzysztof Kolany2020-03-12 11:51główny analityk 11:51Ludziom udzieliła się histeria związana z pandemią Covid-19. Ze sklepów znikają podstawowe towary, a giełdy spadają, jakby świat miał się zaraz skończyć. Czy to dobry czas, aby kupić złoto? Jest już faktem niepodważalnym, że mamy do czynienia z kryzysem. Kryzysem epidemiologicznym (w Europie i Iranie), a niedługo zapewne też gospodarczym i być może także finansowym. Ale czy to oznacza, że należy natychmiast biec do dilera po złote Krugerrandy? Papier kontra metal Stara inwestycyjna mądrość głosi, że złoto sprawdza się zwłaszcza w czasach rozmaitych kryzysów. I zasadniczo jest to prawdą. Tak też było i tym razem. Od początku grudnia do ostatniego poniedziałku dolarowe notowania królewskiego metalu poszły w górę o 16% i osiągnęły najwyższy poziom od 7 lat. W Polsce ceny złota osiągnęły historyczny szczyt już 24 lutego (na poziomie ok. 6700 zł za uncję trojańską), po czym zaczęły spadać. Koronawirusowa panika na giełdach trwa I tu ważna dygresja. Mówiąc o „cenie złota”, zwykle pisze się o notowaniach najbliższego kontraktu terminowego na giełdzie nowojorskiej. To tzw. „papierowe złoto” – taki kwit umożliwiający (przynajmniej teoretycznie) wymianę określonej ilości dolarów na fizyczny metal. Od kilku dni ceny tego „papierowego złota” zniżkują, od poniedziałkowego szczytu obniżając się łącznie o prawie 4%. Jedna z teorii mówi, że długie pozycje w kontraktach na złoto zamykają zlewarowane fundusze desperacko potrzebujące gotówki na pokrycie depozytów zabezpieczających na innych rynkach (np. akcji) lub po prostu nie mogą zrolować pożyczek z powodu braku płynności w systemie bankowym. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia jesienią 2008 roku. Tyle że równocześnie złoto fizyczne w postaci sztabek i monet może się okazać po prostu niedostępne. A przynajmniej w ramach transakcji natychmiastowej (zakupy złota z odroczonym terminem dostawy kategorycznie odradzam). Jeśli znów zdarzy się sytuacja, że pomimo zniżkujących notowań kontraktów terminowych fizyczne złoto u dilera będzie niedostępne, byłaby to oznaka poważnego kryzysu na rynku finansowym. Inwestowanie na giełdzie z rachunkiem inwestycyjnym BOSSA Co robić? Sytuacja nie jest teraz tak jednoznaczna, jak była w 2008 roku. Wtedy w gruzy sypał się cały system finansowy. Teraz problemy uderzyły realną gospodarkę, która może zostać sparaliżowana z powodu decyzji władz napędzanych strachem przed zarzutami o bezczynność w obliczu zagrożenia epidemiologicznego. Kolejne zakazy tylko nakręcają panikę wśród ludności i inwestorów, wprawiając w ruch samonapędzający się mechanizm kryzysu gospodarczego. Dla mnie najlepszym wyznacznikiem tej paniki jest to, co w ostatnich trzech tygodniach dzieje się na rynkach akcji i obligacji. Ceny tych pierwszych zniżkują tak mocno, jakby świat miał się skończyć w przyszłym tygodniu. Natomiast ceny obligacji osiągnęły tak absurdalnie wysokie poziomy, jakby inwestorzy wierzyli w nieuchronną falę bankructw wielkich korporacji. Tyle że w takim scenariuszu nie będzie miał kto płacić podatków, więc także papiery skarbowe mogą okazać się kiepskim pomysłem. Jeśli ktoś bierze pod uwagę ten czarny scenariusz, do zakup złotego bulionu za część wolnej gotówki może nie być głupim pomysłem. Jak inwestować w złoto fizyczne? [Poradnik] Jeśli jednak wierzymy, że nasza cywilizacja nie skończy się z powodu nowego koronawirusa, to złoto wcale nie musi być najlepszą lokatą kapitału. Przynajmniej w krótkim i średnim terminie. W tej chwili (przed południem, prawdziwe okazje inwestycyjne prawdopodobnie leżą na rynku akcji, gdzie spanikowani inwestorzy wyprzedają wszystko, jak leci, nie zważając na ceny. Trzeba jednak niemałej odwagi, aby pójść wbrew tłumowi. Co więcej, nikt nie może zaręczyć, że panicznie wyprzedawane i najtańsze od dekady polskie akcje, za jakiś czas nie staną się jeszcze tańsze. Złoto w zestawie obowiązkowym Tak naprawdę problem mają ci inwestorzy, którzy do tej pory nie mieli w ogóle złota w swoim portfelu. Oni mają prawo być zdezorientowani i zagubieni. Natomiast ci, którzy w żółty metal zaopatrzyli się zawczasu, mają teraz znacznie szersze pole manewru. Właśnie w takich nadzwyczajnych czasach swą siłę manifestuje potęga zrównoważonego portfela inwestycyjnego. Jeśli ktoś ma zainwestowane choćby 10-20% w złoto fizyczne, to śpi nieco spokojniej niż inwestor posiadający jedynie w „papierowe” aktywa. W jeszcze lepszej sytuacji są inwestorzy, którzy zachowali w portfelu znaczący udział wolnej gotówki (przynajmniej 25%) – oni mogą teraz korzystać z okazji i przebierać w atrakcyjnie wycenionych walorach. W najgorszej sytuacji są ci, którzy w lutym byli „pod korek” załadowani w akcje i surowce. Dla nich nie ma już dobrych rozwiązań. Mogą (jeśli jeszcze tego nie zrobili) ciąć straty i ewakuować się z rynku. Jest spora szansa, że zrobią to dokładnie na dołku (albo tuż przed). Mogą też zacisnąć zęby i trzymać pozycję, choć na odrobienie strat zapewne poczekają kilka kwartałów (lub nawet kilka lat, jeśli nie mieli szczęścia do doboru spółek). fot. / / ingimage Co jednak ma zrobić zwykły „Kowalski”, który lęka się o swoje oszczędności i nie ma doświadczenia w inwestowaniu? Pierwsza rada brzmi: ochłonąć! Decyzje inwestycyjne podejmowane pod wpływem silnych emocji zwykle nie przynoszą pozytywnych rezultatów. Po drugie, przemyśleć własną sytuację, określić cel i horyzont inwestycyjny oraz apetyt na ryzyko (tj. odporność na straty). Po trzecie, nie podejmować nieprzemyślanych decyzji i nie „wchodzić” na rynek od razu z całym kapitałem. „Łapanie dołków” jest sztuką szalenie ryzykowną i rzadko komu się ona udaje. A jeśli już, to zwykle jest to kwestia przypadku. Patrząc w ujęciu długoterminowym (tj. w horyzoncie powyżej 5-10 lat) zakup fizycznego złota za rozsądną część kapitału i przy obecnych cenach (rzędu 6300 zł/oz + marża dilera) zapewne nie okaże się decyzją złą. Ale cumując kapitał w bezpiecznej przystani, ryzykujemy utratę możliwości, jakie w następnych kwartałach mogą zaoferować rynki kapitałowe. Jeśli świat się nie skończy, to w perspektywie następnych lat wiele giełdowych spółek zapewne wypłaci dywidendy podobnie jak w latach poprzednich. Duże i niezbyt mocno zadłużone korporacje zapewne pozostaną wypłacalne i będą terminowo wypłacać odsetki z tytułu wyemitowanych obligacji. W niektórych przypadkach stopy dywidendy oraz rentowności obligacji korporacyjnych zaczynają już wyglądać atrakcyjnie (co nie znaczy, że za jakiś czas nie będą jeszcze atrakcyjniejsze). Jeśli świat-jaki-znamy jednak się skończy, to złoto może nam wiele nie pomóc. Bardziej przydatne okażą się wtedy konserwy, woda pitna, paliwo, broń, amunicja i tym podobne aktywa materialne. Jeśli jednak epidemia Covid19 nie przeistoczy się w globalną apokalipsę, to za jakiś czas wszystko wróci do normy. Także wyceny aktywów finansowych. Tym bardziej, że w odwodzie pozostają drukarki banków centralnych. Decydenci w Fedzie, EBC i tym podobnych zrobią wszystko, aby upadający ład monetarny trwał jak najdłużej. A gdy się skończy, to zastąpią go nowym porządkiem. W tym drugim przypadku akcje dobrych spółek nadal będą w cenie. Podobnie jak złoto, które może zostać ponownie włączone do systemu pieniężnego. Warto zatem trzymać zakład na oba konie, bo zapewne zarówno złoto jak i rynki akcji jakoś dojadą do mety. I pamiętajmy, że jeszcze nigdy nie było tak źle, aby później nie było
W szczególności zatem cieszy się ogromnymi względami w naszym regionie – Austria, Niemcy, Czechy, Włochy, a także Polska. Dowiedz się, czy warto kupować monety poniżej 1 uncji i dlaczego. To, co zwraca szczególną uwagę w przypadku monety Wiedeńscy Filharmonicy, to walory estetyczne.
24 maja 2018 Gruzja (nazywana przez mieszkańców Sakartwelo, czyli kraj Kartlów, dalekich przodków Gruzinów) stanowi bezpieczny kierunek na urlop z najbliższymi. Państwo leży na pograniczu Europy oraz Azji, w Kaukazie Południowym. Ma dostęp do Morza Czarnego. Ile pieniędzy zabrać do Gruzji? Jednostką walutową obowiązującą na terytorium Gruzji jest lari gruzińskie (oznaczone międzynarodowym kodem GEL). 1 GEL dzieli się na 100 tetri. Przelicznik prezentuje się następująco: 1 GEL = 1,49 złotego polskiego (kurs z dnia: Wybierając się do Gruzji warto zabrać ze sobą euro, dolary lub ruble. Większa ilość pieniędzy pozwoli nam na zakup gruzińskiego rękodzieła ludowego, wspaniałych win, ludowych czapek, skarpetek, torebek, chust (z gruzińskimi motywami), karafek, dzbanuszków, talerzy, specjalnie spreparowanych rogów (używanych jako kieliszki do mocniejszych trunków), wyjątkowych przypraw, a także herbat. Poniżej znajduje się zestawienie orientacyjnych cen w Gruzji. Ceny podstawowych produktów w sklepach – bochenek chleba – 1,05 GEL (1,58 PLN), – bułka 1. sztuka – 0,60 GEL (0,90 PLN), – 10 sztuk jajek – 2,90 GEL (4,37 PLN), – masło 200 g – 3,00 GEL (4,52 PLN), – kilogram sera żółtego – 14,00 GEL (21,09 PLN), – litr mleka – 3,00 GEL (4,52 PLN), – jogurt owocowy 150 ml – 1,75 GEL (2,64 PLN), – ryż biały 400 g – 2,00 GEL (3,01 PLN), – makaron 400 g – 2,20 GEL (3,31 PLN), – herbata 20 torebek – 3,70 GEL (5,57 PLN), – kawa 250 g – 3,25 GEL (4,89 PLN), – kilogram cukru – 0,60 GEL (0,90 PLN), – 1,5 litrowa butelka wody mineralnej – 1,20 GEL (1,81 PLN), – 2 litrowa butelka Coca-Coli – 2,00 GEL (3,01 PLN), – litr soku owocowego – 5,00 GEL (7,53 PLN), – tabliczka czekolady – 3,00 GEL (4,52 PLN). Ceny warzyw i owoców – kilogram pomidorów – 2,00 GEL (3,01 PLN), – kilogram ziemniaków – 2,00 GEL (3,01 PLN). Ceny w lokalach – piwo – 3,00 GEL (4,52 PLN), – obiad składający się z trzech dań – 15,00 – 20,00 GEL, – chaczapuri (gruziński zapiekany placek z serem) – około 1,00 GEL, – chinkali 1. sztuka (duży kołdun wypełniony zupą/rosołem) – 0,50 GEL. Ceny – inne – butelka wina – od 8,00 (12,05 PLN) do nawet 100,00 GEL (w zależności od marki, a także sposobu produkcji trunku), – 0,5 litrowa butelka wódki – 12,00 GEL (18,07 PLN), – 0,5 litrowa butelka piwa – 1,80 GEL (2,71 PLN), – bilet na komunikację miejską w Tbilisi (stolicy Gruzji) – 0,30 – 0,50 GEL (w zależności od pory dnia), – przejazd marszrutką ze stolicy Gruzji (Tbilisi) do Kazbegi – 10,00 GEL, – wynajęcie dżipa na wycieczkę w góry – 200,00 GEL. Ceny wycieczek fakultatywnych w Gruzji Gruzja jest krajem, który słynie ze wspaniałych scenerii, wysokiej jakości win, przepysznych dań mięsnych oraz wyjątkowej kultury. Przebywając na jej terytorium warto odwiedzić najciekawsze miasta, obiekty oraz wioski. Poniżej znajdują się ceny wycieczek fakultatywnych (opcjonalnych) wraz z orientacyjnymi cenami: – „Batumi City Tour by night” – kilkugodzinna wycieczka po mieście Batumi, w skład której wchodzą: odwiedziny w 8 – kilometrowym Parku Przymorskim, pokaz Tańczących Fontann, wizyta w kościele św. Barbary, na uniwersytecie, w porcie morskim, na Placu Piazza, w Muzeum Etnograficznym zlokalizowanym na otwartym powietrzu, na placu Sztuki, na placu Europy, w twierdzy Gonio/Apsaros, w Państwowym Muzeum Adżarii im. Chariton Ahvlediani, w katedrze, kościele św. Mikołaja, synagodze oraz meczecie – cena: około 35,00 USD (Uwaga! Dzieci do 12. lat otrzymują 50% zniżki). Wymagane jest 10 – 15 osób. – „Batumi – Ogród Botaniczny” – półdniowa wyprawa po jednym z najsłynniejszych ogrodów botanicznych w Gruzji. Program: w trakcie trwania wycieczki będzie można zobaczyć roślinność Nowej Zelandii, Australii, Japonii, Chin, a także obu Ameryk – Północnej oraz Południowej. Dodatkową zaletą wycieczki jest wizyta w jednej z wiosek, a także obiad w towarzystwie gruzińskiej rodziny. Po drodze będzie można także zobaczyć ruiny bizantyjskiej twierdzy Petra oraz spróbować lokalnego miodu – cena: około 55,00 USD (Uwaga! Cena zawiera lunch). Wymagane jest 10 – 15 osób. – Wycieczka „Batumi-twierdza Gonio-Wine House-wodospad-most Królowej Tamary” – całodzienna wycieczka (trwająca około 8 godzin) – cena: około 60,00 USD (Uwaga! Cena zawiera lunch bez napojów, a także krótką kąpiel pod wodospadem w okresie wakacyjnym). Wymagane jest minimum 10 – 15 osób. – „Park Narodowy Mtirala” – wielogodzinna (nierzadko całodzienna) wycieczka do zlokalizowanego na wzgórzu Kobuleti – Chakvi Parku Narodowego. Wycieczka rozpoczyna się od Chakvi, gdzie turyści mogą poznać lokalne tradycje oraz zwyczaje. Dalsza część wyprawy odbywa się już pieszo (około 7 kilometrów). W czasie intensywnego marszu będzie można rozkoszować się wspaniałymi widokami – unikalną roślinnością, wodospadem, a także jeziorem otoczonym górami – cena: około 55,00 USD (Uwaga! Cena zawiera lekki posiłek). Wymagane jest minimum 10 – 15 osób. – „Noc gruzińska” – wspaniała kolacja przy suto zastawionych stołach. Warto zaznaczyć, że wyjątkowemu wieczorowi będą towarzyszyły występy zespołu folklorystycznego, muzyka na żywo, gruzińskie wino, a także przepyszne dania mięsne: chinkali (pierożki) oraz chaczapuri (gruziński zapiekany placek z serem) – cena: około 63,00 USD. – Wycieczka do Kutaisi (miasta zlokalizowanego w zachodniej części Gruzji, nad rzeką Rioni) – cena: 68,00 USD/osoba. – Wycieczka do Delfinarium – cena: 47,00 USD/osoba. – Wycieczka do Zugdidi (miasta położonego w zachodniej Gruzji) – cena: 64,00 USD/osoba. – Wycieczka do Kanionu Martvili położnego około 50 km od Kutaisi – cena: 88,00 USD/osoba. Zobacz Również Komentarze
Istnieje kilka sposobów inwestowania w złoto, w tym kupowanie fizycznego złota, kupowanie akcji, inwestowanie w ETFy na złoto lub inne produkty finansowe. 3. Załóż konto maklerskie. Aby inwestować w złoto, będziesz musiał otworzyć rachunek u brokera, który oferuje opcje inwestowania w złoto.
Nadal nie masz pomysłu na wakacje jesienią? O tej porze doskonale sprawdza się Gruzja! Oglądasz prognozy pogody i główkujesz, gdzie wybrać się jesienią na niezapomniany wypoczynek. A słyszałeś już o wyprawach do Gruzji? Jeżeli nie, to warto poświęcić trochę uwagi temu kierunkowi. Świetne połączenie tanimi liniami lotniczymi a do tego piękne majestatyczne góry, winiarskie festiwale, skarby UNESCO, wyborne trasy wyprawowe, ciepłe, niesamowite Morze Czarne a do tego wiele kulturalnych wydarzeń, pyszne jedzenie i niesamowita gościnność. 1. Łagodny start przygody Swanetia W Gruzji sezon jesienny zaczyna się jak u nas we wrześniu. Różnica polega na tym, że mamy do czynienia z łagodnym klimatem, piękną pogodą, ciepłym wiatrem i cudownym słońcem. Nie doświadczymy tutaj ekstremalnych zmian pogodowych i spokojnie jeszcze możemy dać nura w morzu czy delektować się raftingiem w Svanetii. 2. Święto wina – zakosztuj gruzińskich smaków podczas winobrania. Gruzja słynie z wyjątkowego wina Wrzesień to nie tylko "czwarty miesiąc lata" w Gruzji, ale także piąty sezon i zarazem czas zbieranie winogron ("rtveli" w języku gruzińskim). To w Gruzji wyjątkowy miesiąc, w którym wszyscy winiarze razem pracują, bawią się i śpiewają i świętują. Musicie wiedzieć, że kultura winiarska liczy sobie 8000 lat i każdy z mieszkańców tego pięknego kaukaskiego kraju jest dumny z tego dziedzictwa. 3. Góry są piękne! Racha Szczególnie o tej porze roku, gdy mienią się cudowną paletą kolorów, która urzeknie nie tylko artystów czy wrażliwych romantyków ale każdego turystę. To tutaj zobaczysz unikalne połączenie fioletu i złota oraz ogrom cztero i pięciotysięczników ze szczególnie piękną Uszbą. 4. Szlaki turystyczne są nadal dostępne Omalo Możecie maszerować i wspinać się po trasach w Tusheti, Khevsureti i Svaneti. Do najbardziej oddalonej Svanetii można wybrać się wypożyczonym samochodem lub tzw. „marszrutką” albo skorzystać z wyjątkowego lotu samolotem linii VanillaSky. Region Khevsureti jest również dostępny we wrześniu, a Kazbeg czeka na Ciebie do późnej jesieni. 5. Tbilisi czyli cała Gruzja w jednym miejscu Tbilisi Tradycyjnie pod koniec października, w weekend, Tbilisi świętuje dzień miasta zwany „Tbilisoba”. Szczególnie zachęcamy do spróbowania „Mtsvadi” – gruzińskiego szaszłyku oraz obowiązkowych pierożków „chinkali”. Na ulicach starego miasta odbywają się spektakle teatralne, pieśni oraz pokazy tańca ludowego. W tym roku Tbilisoba odbędzie się 13/14 października i to jest świetny powód do wyprawy do Tbilisi. 6. Festiwale artystyczne i fotograficzne Kazbegi Jesień to czas, kiedy ludzie wracają z wakacji, co oznacza, że życie miejskie zaczyna znów się rozwijać. Tbilisi zazwyczaj wtedy organizuje festyny fotograficzne, które odbywają się nie tylko w różnych galeriach, ale także na ulicy. Jesienią 2017 szczególnie polecamy : Dzień Wina Gruzińskiego (Tbilisi, Festiwal Serów Kaukaskich (Tbilisi, No Fotografii (13-20 września) Festiwal Jazzowy w Tbilisi (listopad), Telavi Music Festival (Telavi, BIAFF - Batumi International Arthouse Film Festival (Batumi,
Podczas dyskusji o inwestowaniu, zdarza się w gronie znajomych, że ktoś wspomina o sztabkach złota bądź srebra, czyli o posiadaniu metalu szlachetnego w formie fizycznej, jako o najbezpieczniejszej formie inwestycji. Ludzie wyobrażają sobie, że tego typu forma inwestowania rzeczywiście za
Informacje MSZ Podróż do Gruzji możliwa jest dla wszystkich, zostały zniesione wszelkie obostrzenia.(ostatnia aktualizacja: r.)GruzjaGruzja jest coraz chętniej wybieranym, choć nie do końca oczywistym kierunkiem podróży. Słynie przede wszystkim z wielkiej gościnności okazywanej przez miejscowych. Najczęściej bywa odwiedzana na własną rękę, ale coraz częściej można spotkać się z ofertą organizowanych wycieczek do względu na to, jaki rodzaj wyjazdu się wybierze, warto tam zobaczyć:Kutaisi - miasto będące punktem startowym wypraw z Polski ze względu na dobre połączenie lotnicze. Ma do zaoferowania wiele zabytków, restauracje z pyszną gruzińską kuchnię, a także ciekawe atrakcje w okolicy. Można wybrać się do Jaskini Prometeusza lub zobaczyć Kanion - to gruzńska Toskania. Znajduje się tam wiele winnic, które tworzą pięknym krajobraz, a także ie brakuje miejsc,w których można delektować się wspaniałym gruzińskim - skalne miasto znajdujące się na lewym brzegu rzeki Mtkvari, około 15 km od miasta Gori. To jedna z najstarszych osad miejskich w Gruzji, która zachwyca rozmachem i będzie gratką dla miłośników - najwyżej położona w Europie wioska, z pięknymi widokami na masyw Kaukazu. Turystów zachwyci jej dziewiczy krajobraz oraz dmostwa miejscowych niczym zatrzymane w wąskotorowa z Borjomi do Bakuriani - łączy ze sobą dwa kurorty, gwarantuje doskonałe doznania dla miłośników gruzińskich Dlaczego warto kupić ubezpieczenie podróżne do Gruzji na nie jest honorowany w lekarska może kosztować nawet 30-40 placówki zdrowia stoją na niższym poziomie niż prywatna, droższa na wyjazd do Gruzji można mieć już od3,92 zł* dzienna cena ubezpieczenia dla osoby dorosłej * przykładowa ofertaPorównaj cenyCo zabrać na urlop w Gruzji? Dokumenty na wyjazd do GruzjiOsoby zaszczepione, jeśli posiadają zaświadczenie o przyjęciu pełnego cyklu szczepienia przeciwko COVID-19 (szczepionką jednodawkową lub dwudawkową), mogą przylecieć na terytorium Gruzji bez wykonywania testów. Dotyczy to przylotów z Polski, jak i każdego innego kraju. Władze Gruzji akceptują zaświadczenia o szczepieniu takie jak „Poświadczenie przyjęcia szczepionki na COVID-19” lub Unijny Certyfikat COVID wydrukowany z Internetowego Konta Pacjenta. Wzór akceptowanego zaświadczenia nie został dokładnie określony, dlatego bezpiecznie jest polegać na dwóch wyżej wymienionych dokumentach. Zaświadczenie musi być w języku angielskim, rosyjskim lub gruzińskim. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych informuje, że aktualnie osoby zaszczepione nie muszą wypełniać formularza elektronicznego. Muszą jednak pamiętać o wzięciu ze sobą standardowych dokumentów podróży, tj. paszportu. Osoby niezaszczepione, aby móc przekroczyć granicę z Gruzją, muszą:przed wylotem wypełnić formularz elektroniczny. Obowiązek uzupełnienia formularza dotyczy również dzieci,do 72 godzin przed przylotem wykonać test (metodą RT-PCR). Należy przygotować zaświadczenie o negatywnym wyniku testu w j. angielskim, rosyjskim lub gruzińskim. Dzieci, które nie ukończyły 10. są zwolnione z wykonywania testów PCR. UWAGA: Trzeciego dnia od przyjazdu na terytorium Gruzji osoby niezaszczepione muszą wykonać kolejny test PCR (na własny koszt). W okresie pomiędzy przylotem a wykonaniem kolejnego testu, można jednak swobodnie przemieszczać się po kraju. Osoby niezaszczepione także muszą oczywiście pamiętać o zabraniu ze sobą paszportu lub dowodu osobistego. Paszport Zaświadczenie o szczepieniu lub negatywny wynik testu Ubezpieczenie turystyczne Dodatkowo warto wziąć:GotówkęAplikację iPolakCzy w Gruzji jest bezpiecznie?Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza wszelkie próby wjazdu do Gruzji z terytoriu Rosji przez tereny separatystycznej Abchazji i Regionu Cchinwali (Osetia Południowa).Na pozostałym terrytorium Gruzji jest bezpiecznie. Karta EKUZ na urlop w Gruzji – czy wystarczy?Na terenie Gruzji Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego nie leczenia płaci się z własnej kieszeni w 100%. Wizyta w klinice prywatnej kto koszt około 30-40 polisa turystyczna to bardzo ważny dokument na podróż do Gruzji. Warto pamiętać, że w Gruzji nie skorzystamy z karty EKUZ, dlatego ubezpieczenie turystyczne to najpewniejszy sposób, aby zapewnić sobie ochronę. Koronawirus a ubezpieczenie od kosztów rezygnacji na wycieczkę do GruzjiW dobie pandemii, gdy każdy dzień jest niepewny, wszystkim podróżnikom może przydać się także ubezpieczenie od kosztów rezygnacji. To element standardowej polisy turystycznej albo całkiem osobne ubezpieczenie. Zapewnia możliwość ubiegania się o zwrot kosztów wyjazdu, jeśli okaże się, że podróżnik nie może jednak wziąć udziału w wyprawie. Zwrot dotyczy kosztów takich jak noclegi, bilety lotnicze, czy wycieczki wykupione w biurze podróży. Na rynku można znaleźć oferty ubezpieczenia od kosztów rezygnacji, które zapewniają zwrot kosztów również w przypadku zachorowania turysty na koronawirusa (każdy ubezpieczyciel podchodzi do tej kwestii indywidualnie; wszystkie informacje zawierają OWU). Ubezpieczenie od kosztów rezygnacji trzeba jednak wykupić z wyprzedzeniem. Zwykle jest to np. 7, czy 10 dni – to także zależy od indywidualnych uregulowań konkretnego towarzystwa. Zdecydowanie warto jednak rozważyć zakup ubezpieczenia od kosztów rezygnacji. To zwykle koszt kilkudziesięciu złotych. W razie rezygnacji z wyjazdu poniesione koszty są najczęściej kilkunastokrotnie wyższe! Ile kosztuje ubezpieczenie do Gruzji na wakacje 2021?Ceny ubezpieczenia podróżnego na wycieczkę do Gruzji rozpoczynają się już od ok. 4 zł za jeden dzień ochrony. Poniżej kilka propozycji ubezpieczenia w różne turystycznej rejony Gruzji. Kalkulacje dotyczą jednej zdrowej osoby dorosłej, która podczas wyjazdu nie zamierza uprawiać sportów ekstremalnych. WycieczkaTermin 2021TUZakres ryzykOchrona w razie zachorowania na COVID–19Cena za jeden dzień ochrony7-dniowa do Batumi10-17 sierpnia 2021 Insurance GroupKoszty leczenia (SU: 186 616 zł) Koszty ratownictwa (SU: 36 723 zł) NWW (SU: 10 000 zł) OC (SU: 114 760 zł) Bagaż: 1 000 zł Assitance podstawowyTAK, zakres 3/7 3,57 zł 21-dniowa wycieczka objazdowa1-21 sierpnia 2021 leczenia (SU: 200 000 zł) Koszty ratownictwa (SU: 200 000 zł) NWW (SU: 20 000 zł) Sporty objęte polisą: 17 Assitance w ramach kosztów leczenia TAK, zakres 2/7 3,74 zł 5-dniowa do Tibilisi25-30 sierpnia 2021 leczenia (SU: 200 000 zł) Koszty ratownictwa (SU: 200 000 zł) OC (SU: 50 000 zł) NWW (SU: 30 000 zł) Pakiet Assitance standardTAK, zakres 5/7 5,60 zł Więcej ofert dobrego ubezpieczenia turystycznego, które zapewni poczucie bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom podróży, można szybko wyszukać przy pomocy naszej porównywarki ubezpieczeń na wyjazd do Gruzji powinna uwzględniać co najmniej ryzyka takie jak:Koszty leczenia i ratownictwa. Warto wybrać ofertę, która zapewnia pokrycie kosztów leczenia i hospitalizacji także w przypadku zachorowania na COVID-19. Suma gwarantowana kosztów leczenia na wyprawę do Gruzji nie powinna być niższa niż 50 000 euro, a kosztów ratownictwa – nie niższa niż 5 000 NNW. NNW zrekompensuje podróżnikowi ewentualne straty poniesione na skutek doznanego uszczerbku na w życiu prywatnym. Przydaje się, gdy turysta wyrządzi szkodę osobie trzeciej lub należącym do niej przedmiotom. Dzięki OC w życiu prywatnym nie musi rekompensować tych szkód z własnej kieszeni. Assistance. Zapewni pomoc 24/7 w kryzysowych sytuacjach w trakcie podróży. Wybierając ubezpieczenie, warto też zastanowić się, czy oprócz elementów standardowych, nie przydadzą nam się rozszerzenia. W szczególności mogą się one przydać sportowcom (klauzula sportów ekstremalnych lub wysokiego ryzyka oraz ubezpieczenie sprzętu sportowego).Podróżnicy, którzy zabierają ze sobą np. dużo cennej elektroniki, docenią także ubezpieczenie bagażu. Przed zakupem polisy warto zastanowić się, jakie są nasze oczekiwania co do zakresu ochrony – a następnie poszukać polisy, która właśnie taką ochronę nam zapewni! Co warto wiedzieć?Gruzja jest coraz popularniejszym, choć nieoczywistym kierunkiem wakacyjnych wyjazdów do kraju można wjechać w celach turystycznych, choć trzeba liczyć się z terenie Gruzji nie obowiązuje EKUZ,Warto więc mieć ubezpieczenie dostępne już od 3,92 zł północnaAmeryka południowaAfrykaAustraliaArtykuły i porady
Ważna informacja dotycząca internetu w Gruzji: w wielu miejscach jest dostęp do darmowego Wi-Fi, niemniej najlepiej kupić kartę SIM do telefonu. Karty są rejestrowane, stąd konieczność podpisania umowy. Bezpieczeństwo w Gruzji. Czy w Gruzji spędzimy bezpieczne wakacje? Na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych znajdziemy
Skąd: Kraków Dokąd: Kutaisi Kiedy: 2 – 9 listopada Długość lotu: 3h 10min Ile: 182 złotych (Wizz air Discount Club) 7 dni w Gruzji za 1120 złotych! Jeśli jeszcze się zastanawiasz czy odwiedzić ten kraj, zobacz podsumowanie kosztów wyjazdu 7-dniowej podróży do niezwykłej Gruzji. Cała wyprawa została organizowana na własną rękę dla 7 osób, bez jakiegoś szczególnego oszczędzania. Odwiedziłem większość super miejsc, bez których wizyta w kraju pysznego wina nie mogłaby być zaliczona. 🍷 Co nie zostało wliczone: 🔴 Mandat za przekroczenie prędkości: 180 PLN (trzeba w Gruzji uważać na drogach, bo często ulice są nagrywane, a mandat przychodzi w ciągu kilku minut z wideo 🙈) 🔴 własne wydatki: 200 PLN (np róg do picia wina i inne 💃) ✈️ Loty: Warszawa – Kutaisi – Warszawa za 244 PLN/os. (WizzAir z discount Club) ⛺️ Noclegi, które w Gruzji są mega tanie: • Kutaisi – hotel z super widokiem na rzekę, 34 PLN/os. za noc. Airbnb: Sanapiro hotel (riverside) • Tbilisi – ładny klimatyczny hotelik w centrum miasta ze śniadaniem, 40 PLN/os./ za noc. Booking: Tiflis Inn Boutique Hotel • Stepancmida (Kazbegi) – 2 pokoje z widokiem na Kazbek, 23 PLN/os. za noc. Booking: North Kazbegi • Batumi – 2 apartamenty na 26 piętrze z widokiem na Morze Czarne, 29 PLN/os. za noc. Booking: Orbi Deluxe Apartments Na ogół noclegów szukałem dzień przed, albo w tym samym dniu i tak chyba najlepiej. Dzięki temu można w miarę być elastycznym i w jednym miejscu była zła pogoda to jechałem gdzie indziej. Były dostępne noclegi nawet za 10 PLN za noc, ale jakoś się nie decydowałem 😅 🚗 Wynajem auta: 2 terenówki 4×4 (zdecydowanie warto mieć wyższe i silniejsze auto w Gruzji 🙃), 250 PLN/os. + koszty paliwa 100 PLN/os. Polecam Martyna z Gruzji 👈🏼 🍽 W Gruzji można się najeść za bardzo małe pieniądze. Kuchnia jest jednak bardzo kaloryczna, ale dania zawsze przygotowywane są z serduszkiem. Najczęstszymi daniami z jakimi się spotkasz, to oczywiście chinkali i chaczapuri. W każdej restauracji w kraju jeden pieróg chinkali kosztował około 1 PLN, a 6-8 spokojnie się najesz 😋 Chaczapuri w przydrożnej budce, robione przez gruzińskie babcie kosztowało 5 PLN. Bardziej się opłaca jeść w knajpach niż kupować w supermarkecie. Za jedzenie dziennie płaciłem nie więcej niż 30-40 PLN 🍷 Alkohol: wino lub gruziński bimber (chacha💃) można zakupić w zasadzie wszędzie. Gdziekolwiek się zapuka do drzwi to w większości będą mieli domowej roboty na sprzedaż – 5-7 PLN/0,5l Płatne atrakcje turystyczne: 🔸 Batumi (wjazd i zjazd na wzgórze kolejką linową): 26 PLN/os. 🚠 🔸 Skalne miasto Uplisciche z przewodnikiem 24 PLN/os. 🔸 muzeum Stalina w Gori 16 PLN/os. 🙈 Niestety kanion Okatse i rafting w Martwili były niedostępne z powodu pandemii 🙁 Ale dzięki temu zobaczyliśmy inne ciekawe miejscówki, mniej znane turystom w okolicach Martwili. Mogę się nimi podzielić, wystarczy napisać 😉 Bezpłatne atrakcje turystyczne: 🔹 przejazd piękną gruzińska droga wojenna do Kazbegi, po drodze zwiedzając Ananuri 🔹 monastyr Cminda Sameba 🔹 Fort Narikala i okolice w Tbilisi 🔹 Mccheta i Monastyr Dżwari 🔹 Kolumna Katskhi
Waluta Egiptu. Walutą, która obowiązuje w Egipcie jest Funt Egipski (LE), który dzieli się na 100 piastrów. W obiegu znajdują się banknoty o nominałach: 25 i 50 piastrów oraz 1, 5, 10, 20, 50 i 100 funtów. Funt egipski nie jest walutą wymienialną poza Egiptem – w większości miejscowości turystycznych ceny podane są zarówno w
Wczorajsza publikacja danych o produkcji przemysłowej w USA nie napawa optymizmem – we wrześniu spadła ona o 1,3% wobec prognozowanego wzrostu na poziomie 0,2%. Negatywne zmiany objęły swoim zasięgiem również produkcję fabryczną, która w minionym miesiącu spadła o 0,7% (konsensus oczekiwań rynkowych zakładał wzrost na poziomie 0,1%). Jak podaje agencja Reuters, głównym winowajcom osiągniętego wyniku jest rynek motoryzacyjny – we wrześniu produkcja aut i części motoryzacyjnych spadła o 7,2%, a tym samym odnotowała najmocniejszy spadek od kwietnia. Niedobór półprzewodników w olbrzymim stopniu odbija się na branży motoryzacyjnej Półprzewodniki znajdują zastosowanie w produkcji nowych samochodów osobowych, przy czym zapotrzebowanie na nie w pojazdach elektrycznych jest dwukrotnie większe niż w przypadku samochodów o napędach konwencjonalnych. Jak podaje KPMG „według szacunków, branża [motoryzacyjna – przyp. red.] może ponieść nawet 80 proc. ogółu strat wywołanych problemami z ich dostępnością”. Globalny niedobór półprzewodników jest więc kolejnym elementem układanki pt. „podaż pozostaje daleko w tyle za popytem”. Dzisiejsza sesja przyniosła osłabienie dolara i spadek rentowności amerykańskich Treasuries. Amerykańska waluta, która w ostatnich tygodniach budowała swoją siłę na oczekiwaniach względem rozpoczęcia ograniczania skali dodruku, nieco wyhamowała. Perspektywa zmniejszenia skali QE nie wywiera już większego wrażenia na uczestnikach rynku – aktualnie „gorącym” tematem jest podwyżka stóp procentowych w USA. Póki, co nie zapowiada się jednak, żeby Rezerwa Federalna rozważała dyskusję na ten temat, a co dopiero postawien
Dla osób zainteresowanych inwestycjami w złoto, sztabki stanowią produkt zdecydowanie lepiej znany, niż monety bulionowe. Wiedza ta bywa jednak często zbyt powierzchowna. Rynek złotych sztabek jest znacznie bardziej rozwinięty, niż rynek monet. Charakteryzuje się większą płynnością i bardziej konkurencyjnymi cenami, ale też kryje
Gruzini słyną z gościnności i pozytywnego nastawienia do turystów. Sam kraj natomiast kusi przepięknymi widokami, ciekawymi zabytkami, doskonałą kuchnią i trunkami oraz przystępnymi cenami. Wakacje w Gruzji z roku na rok zyskują na popularności. Państwo to zlokalizowane jest na pograniczu Europy oraz Azji, w Kaukazie Południowym. Graniczy z Rosją, Armenią, Turcją, Azerbejdżanem oraz Morzem Czarnym. Panuje tu klimat podzwrotnikowy, jednak ze względu na przewagę górzystych terenów jest on dość zróżnicowany. Dlaczego warto pojechać na wakacje do Gruzji? Jak się do nich przygotować? Ile pieniędzy ze sobą zabrać? Co warto wiedzieć przed podróżą do Gruzji? Przed wyjazdem na wakacje do Gruzji warto zapoznać się z tutejszymi obyczajami oraz normami. Na początek kilka praktycznych informacji, które przydadzą się podczas wycieczki do Kaukazu Południowego. Życie codzienne w Gruzji 1. Wi-Fi dostępne jest w większości miejsc noclegowych również w mniejszych ośrodkach turystycznych. Nie ma więc obaw o to, że zostaniemy „odcięci” od świata. 2. Gniazdka elektryczne są takie same jak w Polsce. Nie trzeba zabierać ze sobą żadnych specjalnych adapterów. 3. Dobrze jest mieć przy sobie pieniądze w monetach. W autobusach biletomaty nie przyjmują banknotów, natomiast w taksówkach nadwyżka może zostać potraktowana jako napiwek i taksówkarz nie wyda nam reszty. Warto także ustalić, ile konkretnie będzie kosztowała podróż taksówką jeszcze przed jej rozpoczęciem. 4. Na lotniskach turystom często rozdawane są karty SIM, które umożliwiają wykonywanie połączeń oraz korzystanie z Internetu. Wystarczy je samodzielnie doładować, aby móc w pełni korzystać z ich funkcjonalności. 5. Również podczas korzystania z Pay-Boxów do doładowań oraz płatności należy mieć odliczoną sumę pieniędzy. Zdarza się, że nie wydają one reszty, przez co za usługę płacimy więcej, niż powinniśmy. 6. Do Gruzji warto zabrać także ciepłe ubrania oraz odzież przeciwdeszczową. Zwłaszcza w regionach górskich Gruzji pogoda jest zmienna i upał może szybko przerodzić się w ulewny deszcz. 7. Marszrutki, czyli rodzaj zbiorowego autobusowego transportu, nie są punktualne. Konieczne jest więc uzbrojenie się w cierpliwość, jeżeli będziemy chcieli podróżować właśnie w ten sposób. 8. Czasami można spotkać się z nietypowym oznaczeniem toalet. Symbol meloniku kieruje do męskiej toalety, parasolki natomiast do damskiej. 9. Brak cen na artykułach – często na produktach nie ma karteczek z cenami. Konieczne jest zapytanie sprzedawcy, ile co kosztuje. Kultura i tradycja 10. Podczas zwiedzania cerkwi, kobiety powinny pamiętać o odpowiednim ubiorze. Z szacunku należy założyć coś na głowę, osłonić ramiona oraz kolana. Mile widziany jest skromny strój. Dobrze jest więc zabrać ze sobą chustę lub szal, którymi w razie potrzeby będzie można się osłonić. 11. W Gruzji bardzo często napiwki z góry są doliczane do rachunku. Zazwyczaj jest to 10 – 15%. Jeżeli nie zostały one naliczone, a my jesteśmy zadowoleni z obsługi, warto zostawić niewielką kwotę w ramach podziękowania za usługę. 12. Nigdy nie wznośmy toastów piwem. W Gruzji traktowane jest to jako coś obraźliwego. W ten sposób wznosi się toast do osoby, której się nie lubi czy też chce wyrazić w stosunku do niej pogardę. Warto także unikać niektórych tematów w rozmowach z Gruzinami, zwłaszcza tych dotyczących polityki oraz Stalina. 13. Kierownica po prawej stronie – niektóre z samochodów mają kierownicę po prawej stronie. Ruch natomiast, tak jak i w Polsce, jest prawostronny. 14. Na ulicach można spotkać krowy oraz owce. To stały element gruzińskiego krajobrazu. Nie trąbmy na nie, lecz pozwólmy swobodnie przejść przez drogę. Miasteczko Sighnaghi we wschodniej Gruzji, to jedno z najmniejszych miast tego kraju. Słynie z produkcji wina i tradycyjnych dywanów. Co warto zobaczyć w Gruzji? Gruzja to idealne miejsce na wycieczki krajoznawcze. Podczas pobytu w Gruzji warto odwiedzić, chociaż kilka atrakcji. Często towarzyszą im niepowtarzalne widoki. Niektóre z zabytkowych budowli znajdują się w dość trudno dostępnych miejscach i są otoczone przyrodą. Zapoznaj się również z artykułem: Wakacje w Chorwacji – wyjazd z biurem podróży czy na własną rękę? Wśród miejsc, które wyróżniają się na tle innych turystycznych atrakcji, są: Jaskinia Prometeusza – malownicza jaskinia o długości blisko 1,5 km, w której utrzymuje się temperatura ok. 14 stopni Celsjusza Kanion Okatse – z przepaściami oraz wodospadem. Nad rzeką zawieszona została kładka, zaś przejście po niej gwarantuje niezapomniane wrażenia Katedra Begrata – pięknie zdobiona, ogromna budowla sakralna w Kutaisi Aleja Rustaweli w Tbilisi – najbardziej reprezentacyjna ulica w stolicy Gruzji, znajduje się na niej wiele lokali gastronomicznych oraz luksusowych butików, życie tętni tu praktycznie przez całą dobę Mccheta – jedno z najstarszych miast Gruzji z monastyrem Dżwari oraz katedrą Sweti Cchoweli, która znajduje się na światowej liście dziedzictwa UNESCO Tbiliskie banie – z wodą o specyficznym zapachu i leczniczych właściwościach. Temperatura wody wynosi około 40 stopni Celsjusza Upliscyche oraz Wardzii – skalne miasta w Gruzji z wykutymi pomieszczeniami mieszkalnymi. Komnat połączone są ze sobą korytarzami, co zapewnia wiele godzin zwiedzania i eksplorowania skalnych mieszkań Batumi – kurort wypoczynkowy z kamienistymi plażami, zadbaną promenadą oraz dawną zabudową magnetyczne plaże w Ureki – z czarnym piaskiem, który najprawdopodobniej ma właściwości zdrowotne zamek Chertwisi – jeden z najstarszych zamków w Gruzji ruiny w Gremi – na wzgórzu znajduje się cerkiew, dzwonnica oraz wieża zamkowa, ruiny miasta zajmują łącznie około 50 hektarów katedra Alawerdi – budowla sakralna pochodząca z XI wieku twierdza Ananuri – zbudowana na przełomie XVI i XVII wieku. Budowla jest położona w bardzo malowniczym miejscu, tuż nad rzeką Kazbek – jeden z najwyższych szczytów Kaukazu – 5033,8 m na jego szczycie znajduje się lodowiec Gergeti Cminda Sameba – prawosławny klasztor zlokalizowany na wzniesieniu, na wysokości ponad 2100 m w jego pobliżu rozpoczyna się szlak górski prowadzący na Kazbek Miasto Batumi latem widziane z lotu ptaka Ceny w Gruzji – ile wziąć pieniędzy na wakacje? Walutą w Gruzji jest lari gruzińskie (GEL), które dzieli się na 100 tetri. 1 GEL to ok. 1,38 PLN (dane na W większości miejsc akceptowane są również: euro, dolary oraz ruble. Poniżej szacunkowe koszty związane z podróżą do Gruzji: przelot samolotem w obie strony – ok. 300 – 600 złotych za osobę tygodniowe wyżywienie oraz zakup pamiątek i upominków – minimum 300 złotych za osobę nocleg w najtańszym hotelu w pokoju wieloosobowym – ok. 15 – 20 złotych za osobę nocleg w hostelu – ok. 30 – 40 złotych za osobę nocleg w domu wczasowym – ok. 30 – 70 złotych za osobę nocleg w hotelu – ok. 100 – 200 złotych za osobę posiłek w taniej knajpie – ok. 8 – 12 złotych posiłek w restauracji – ok. 30 – 40 złotych przejazd marszrutką – w zależności od odległości jest to koszt ok. 10 – 50 złotych za osobę przejazd komunikacją miejską – ok. 1 – 2 złote za bilet jednorazowy wino w winiarni – ok. 10 – 15 złotych za butelkę piwo w lokalu – ok. 4 – 5 złotych, wynajęcie samochodu na wycieczkę w góry – ok. 250 – 300 złotych za dzień chaczapuri (gruziński przysmak, zapiekany placek z serem) – ok. 1 – 2 złote Szacunkowo przyjmuje się, że średni tygodniowy koszt pobytu w Gruzji dla jednej osoby wynosi ok. 900 – 1500 złotych; jest on uzależniony głównie od rodzaju wybranego noclegu, miejsc, w których zamierzamy się stołować oraz tego, czy planujemy skorzystać z dodatkowych atrakcji. Ogólnie ceny produktów w sklepach spożywczych są zbliżone do tych, do których jesteśmy przyzwyczajeni w Polsce. Oczywiście, niektóre z produktów są tańsze, inne droższe, jednak można przyjąć, że za standardowe zakupy spożywcze w Gruzji zapłacimy podobnie, jak w naszym kraju. Malowniczo usytuowana twierdza Ananuri nad rzeką Aragwi to obowiązkowy punkt do zwiedzenia w Gruzji Wakacje w Gruzji z biurem podróży Jeżeli nie chcemy organizować wyjazdu do Gruzji we własnym zakresie, zawsze możemy skorzystać z oferty biura podróży. Wówczas będziemy pewni, że na miejscu czeka na nas zakwaterowanie oraz pomoc wynajętego przez firmę rezydenta. Oto przykładowe ceny wczasów w Gruzji z biurem podróży: 7-dniowy pobyt w 3-gwiazdowym hotelu ze śniadaniem i przelotem wliczonym w cenę – ok. 2100 złotych za osobę 7-dniowy pobyt w 4-gwiazdowym hotelu ze śniadaniem i przelotem wliczonym w cenę – ok. 2700 złotych za osobę 7-dniowy pobyt w 5-gwiazdowym hotelu ze śniadaniem i przelotem wliczonym w cenę – ok. 3200 złotych za osobę oferta typu last minute: 7-dniowy pobyt w luksusowym 5-gwiazdowym hotelu ze SPA i krytym basenem ze śniadaniem i przelotem wliczonym w cenę – 4400 złotych Ceny atrakcji turystycznych w Gruzji Gruzja zachwyca wspaniałą scenerią, pysznymi winami, smacznymi potrawami oraz kulturą. Podczas pobytu w Gruzji, warto wybrać się na wycieczki krajoznawcze, które lepiej pozwolą poznać zakątki tego pięknego kraju. Oto kilka przykładowych atrakcji wraz z cenami: wycieczka do miasta Kutaisi – ok. 68 dolarów za osobę wycieczka do Zugdidi – ok. 64 dolarów za osobę wycieczka do Kanionu Martvili – ok. 88 dolary za osobę „noc gruzińska” – kolacja przy akompaniamencie zespołu grającego tradycyjne pieśni, z pysznym winem oraz suto zastawionymi stołami – ok. 68 dolarów Chaczapuri – placek zapiekany z serem – to tradycyjny przysmak gruziński. Ubezpieczenie turystyczne – czy warto je wykupić przed wyjazdem na wakacje w Gruzji? Przed wyjazdem na wakacje w Gruzji, warto pomyśleć o wykupieniu ubezpieczenia turystycznego. Jeżeli podczas wczasów ulegniemy wypadkowi i trafimy do szpitala, będziemy zmuszeni samodzielnie zapłacić za opiekę zdrowotną lub od razu podać dane ubezpieczenia. Dobrze, aby polisa opiewała na kwotę co najmniej 30 tysięcy euro. Tego typu ubezpieczenie pokryje koszty leczenia oraz ewentualny transport chorego do Polski. Warto zwrócić także uwagę na zakres polisy. Jeżeli zamierzamy wędrować po górach, koniecznie zatroszczmy się o to, aby pokrywała ona również koszty ewentualnej akcji ratunkowej z użyciem helikoptera. Ubezpieczenie turystyczne na wakacje w Gruzji można wykupić już za 100 złotych za osobę, na 7-dniowy pobyt. Kiedy najlepiej udać się na wakacje do Gruzji? Najlepsza pora na odwiedzenie Gruzji uzależniona jest od celu naszej wyprawy. Jeżeli zamierzamy wędrować po górach, najwłaściwszym okresem będzie czas pomiędzy czerwcem i wrześniem. Kąpieli morskich najprzyjemniej zażywać jest od czerwca do sierpnia włącznie. Wycieczki krajoznawcze oraz zwiedzanie miast najlepiej pozostawić na jesień. Wówczas temperatury nie są wysokie, a wyprawy po gruzińskich zabytkach z pewnością pozostawią przyjemne wspomnienia. Polacy jeżdżą do Gruzji również na narty – w tym przypadku najlepiej wybrać się tutaj w okresie od grudnia do marca.
A jednak spróbować trzeba. Oto kompletny przewodnik po Tbilisi, z którego dowiecie się, z czego słynie stolica Gruzji, co tu zwiedzić, gdzie zjeść, gdzie spać, gdzie odkryć różne oblicza perły Kaukazu – te piękne, emocjonujące i totalnie zdumiewające. Większość miast na świecie poznaje się przez smak, zapach i obraz.
Giełda, lokata, konto oszczędnościowe a może złoto? Wybór sposobu na pomnożenie swoich oszczędności nie jest prosty. Analitycy radzą dzielić środki i wskazują, że np. dodanie złota inwestycyjnego do swojego portfela powoduje jego stabilizację. Kiedy jest najlepszy czas na zakup złota? – Kiedy warto kupić złoto? Odpowiedź na to pytanie jest tożsama z odpowiedzią na pytanie: „kiedy warto oszczędzać”. Co do zasady zawsze warto oszczędzać. Każdy z nas powinien myśleć o swojej finansowej przyszłości. Liczenie na pomoc państwa w przypadku emerytury nie jest najlepszym rozwiązaniem. Tutaj złoto fizyczne, kupowane regularnie, nawet w niewielkie ilości np. w postaci monet, sztabek jest bardzo dobrym narzędziem do oszczędzania – dr Wojciech Kaźmierczak, prezes Goldenmark SA. Czytaj także: Złoto i diamenty w portfelu Kruszec jest także narzędziem do inwestowania. Analitycy wskazują, że dodanie złota inwestycyjnego do swojego portfela powoduje jego stabilizację. – Jeżeli byśmy inwestowali wszystkie środki tylko w akcje, to możemy się spodziewać w niektórych latach spektakularnych zysków, w innych spektakularnych strat. Dodanie złota do swojego portfela sprawia, że te wyniki się spłaszczają. Jeżeli chodzi o rentowność to dużych różnic nie ma, natomiast jeżeli chodzi o stabilność to zdecydowanie mamy tutaj lepszą sytuację. Dlatego warto rozważyć dodanie złota inwestycyjnego do swojego portfela – opowiada dr Wojciech Kaźmierczak. Ciężko jest przewidzieć jak cena złota będzie wyglądała w perspektywie przyszłych tygodni, miesięcy, czy w kolejnych latach. Na rynku można dostrzec też pewne wskazówki jak rynek może się zachować. Gdy mamy niskie stopy procentowe typowe sposoby na inwestowanie jak np. lokaty bankowe przynoszą mniejsze zyski. W tym czasie uwaga inwestora częściej koncentruje się wokół innych źródeł np. złota. Należy też pamiętać, że wycena surowców może się zmieniać i ma na nią wpływ wiele elementów. Przykład? Wzrost wartości dolara amerykańskiego, często pokrywa się ze spadkiem notowań na rynku złota. – Kiedy warto kupować złoto?Jeżeli jesteśmy inwestorem i nie mamy złota lub mamy go mało, to warto rozważyć kupienie kruszcu. Dzięki niemu w średniej i długookresowej perspektywie nasz portfel inwestycyjny zyska stabilność – mówi dr Wojciech Kaźmierczak i dodaje – Moim zdaniem najważniejszą funkcją złota, szczególnie fizycznego w postaci sztabek czy monet to oszczędzanie. Każdego na to stać. źródło:
Jest to największy plus inwestycji – obecność naszego rodaka, który po uzgodnieniu może trzymać piecze nad Waszym nabytkiem. Budynek, w którym znajduje się mieszkanie jest w bezpośredniej bliskości brzegu Morza Czarnego, odległość nie przekracza 250 metrów (2 minuty spaceru). Dokładny adres to Batumi, ulica Angisa 78.
Od razu zaznaczam, że nie będzie to długi wpis. I to nie dlatego, żeby zachęcić was do jego przeczytania. Bardziej chciałem zwrócić uwagę na to, że nie znajdziecie tutaj kompletnego przewodnika po Gruzji. Kraju, w którym byłem dwa razy ale niestety zbyt krótko żeby uważać się, w jakimkolwiek stopniu, za specjalistę. Pierwszy raz wybraliśmy się na Kaukaz w marcu 2015 roku. Zmotywowała nas do tego moja przyjaciółka Iwona, która wyjechała do Gruzji na wolontariat i planowała powoli wracać. A ja bardzo chciałem ją odwiedzić. Silna, dziewięcioosobowa ekipa, wysposażona jedynie w podręczne bagaże zapakowała się do WizzAir’a, a po trzech godzinach, późnym wieczorem, opuszczała już lotnisko w Kutaisi. To właśnie tam, na lotniskowym parkingu, mieliśmy pierwszy kontakt z gruzińską gościnnością. Kierowcy zamówionych przez nas taksówek po otworzeniu bagażników, do których planowaliśmy wrzucić nasze plecaki, wyjęli z nich butelki czaczy, czyli 50-60% odpowiednika włoskiej grappy, destylatu przefermentowanych wytłoków i pestek winogron, którym bardzo chętnie nas częstowali. Sympatycznie. Gorzej, że sami nie opuścili żadnej kolejki, po czym wsiedli za kierownicę i zawieźli nas do hostelu. Na kolejne oznaki sympatii nie musielismy czekać zbyt długo. Gdy przed snem postanowiliśmy jeszcze coś zjeść, w praktycznie pustej restauracji dosiadł się do nas mocno pijany Gruzin, który najpierw mówił do nas po gruzińsku, później po rosyjsku, a gdy widział, że i tak nic nie rozumiemy po prostu rzucał coś w przestrzeń polewając przy tym duże ilości czaczy. Następnie porwał do swojego stolika jednego z naszych, który ledwo uszedł z życiem. Niestety potężnego kaca nie udało się uniknąć. Samo Kutaisi nie zrobiło na nas jakiegoś niesamowitego wrażenia, chociaż spodziewałem się mocno turystycznego klimatu, a takiego nie uraczyliśmy tam w ogóle. Kolejnego dnia wybraliśmy się na spacer do Katedry Bagrati, spotkaliśmy się z naszą panią przewodnik, po czym wsiedliśmy do pierwszej z marszrutek, która miała nas zabrać do Tbilisi. Co to była za jazda! Jakie emocje! Wyprzedzanie na trzeciego, na zakrętach, jazda pod prąd. Pamiętam, że poszedłem spać, żeby tego nie oglądać. W liczącej ponad milion mieszkańców stolicy tego prawie czteromilionowego państwa znajdującego się na pograniczu Europy i Azji, przechadzaliśmy się klimatycznymi uliczkami starego miasta, wjechaliśmy kolejką linową aby zobaczyć pomnik Matki Gruzji, a w końcu wybraliśmy się na ogromną, suto zakrapianą winem kolację, za którą zapłaciliśmy po 30 złotych od osoby. Było więc chaczapuri, khinkali, kilka wariacji na temat bakłażana oraz mnóstwo kolendry. Jednak gruzińska kuchnia zasługuje na oddzielny wpis, który mam zamiar popełnić. Kolejna, z serii tych sympatycznych, sytuacja miała miejsce w restauracji, którą odwiedziliśmy następnego dnia. Gdy weszliśmy po schodkach do piwnicy okazało się, że niestety nie ma szans żebyśmy się zmieścili. Gdy już mieliśmy wychodzić, zatrzymał nas właściciel, który zapytał się skąd jesteśmy. – Z Polszy – odpowiedzieliśmy. W jednej chwili wyrzucił swoich znajomych do sąsiedniej sali, posadził nas przy największym stole, na którym po chwili znalazło się mnóstwo khinkali. W tym czasie po francusku opowiadał, jakimi to Gruzini i Polacy są przyjaciółmi. Co by nie myśleć o prezydenturze Lecha Kaczyńskiego, w Gruzji jest on uwielbiany, a sympatia przelewa się na cały nasz naród. Ze stolicy skierowaliśmy się pod Kazbek, jeden z gruzińskich pięciotysięczników. Spędziliśmy pół dnia w miejscowości Stepancminda, która dawniej nazywała się Kazbegi. Wybraliśmy się również na trekking do jednego z najpiękniejszych kościółków jakie widziałem – Cminda Sameba. Pamiętam, że gdy schodziliśmy już do miejscowości, mijaliśmy się z pasterzem, który krzyczał do nas – Ljublju Polaki. – Ljublju Gruziny – odpowiedziałem i padliśmy sobie w ramiona. Takie rzeczy tylko w Gruzji. W drodze powrotnej odwiedziliśmy jeszcze dwie z okolicznych atrakcji Kutaisi – Monastyr Gelati, który mogę śmiało polecić oraz jaskinię Prometeusza, którą polecam mocno. Najzabawniejsza sytuacja czekała jednak na nas na sam koniec. Mając lot dopiero o 4:00 nad ranem, postanowiliśmy zamelinować się w jakiejś knajpie. Wybór padł na Pub Barca. Akurat puszczali tam wtedy mecz Gruzja – Niemcy. Nie muszę chyba mówić komu kibicowaliśmy. W międzyczasie wypiliśmy trochę wina, próbowaliśmy też dostać czaczę, której niestety nie było. Gdy jednak Gruzini zobaczyli, że kibicujemy ich drużynie dosiedli się do naszego stolika i padło pytanie skąd jesteśmy. No i się zaczęło. Szklanki wina lanego spod stołu, śpiewy, aż w końcu właściciel pubu, tłumaczący taksówkarzom, że mają na nas czekać, bo on musi się napić z Polakami czaczy, która w magiczny sposób jednak pojawia się na stołach. Tak oto wspominam Gruzję sprzed trzech lat. W tym roku odwiedziliśmy Gruzję przy okazji wyprawy na Elbrus i Kazbek. Pod Cminda Sameba podjechaliśmy tym razem terenowym autem. Następnie spędziliśmy trzy dni wchodząc na nasz drugi pięciotysięcznik. Trzy dni, które pozostały nam po udanej wyprawie wykorzystaliśmy na regenerację oraz na odreagowanie po spożywaniu zbyt dużej ilości liofilizowanej żywności. Tbilisi zrobiło na mnie chyba jeszcze lepsze wrażenie niż ostatnio. To taka warszawska Praga na sterydach, więc jeśli lubicie ten klimat, to musicie odwiedzić to miasto koniecznie. Znajdziecie tu piękne uliczki z mnóstwem knajp, zniszczone kamienice, które mają ochotę rozpaść się na waszych oczach. Place budowy obejmujące kilka przecznic oraz liczne bazary, na których można kupić chyba wszystko. Restauracje z kuchnią tradycyjną, albo takie specjalizujące się w kuchni fusion. A wszystko to popijecie pysznym winem, czaczą lub lokalnym piwem kraftowym. Dużo mniej podobała mi się tym razem Stepancminda. Zupełnie nie dało się wskrzesić nastroju sprzed trzech lat. Dodatkowo okolice Cminda Sameba zamieniły się w wielki plac budowy, a do samego kościółka niedługo będzie można dojechać asfaltową drogą. Nie wiem kto wpadł na ten pomysł, ale to ostatni moment kiedy parking obok tego prawosławnego klasztoru nie jest jeszcze zapełniony samochodami. Dodatkowo trudno porównywać wycieczkę w marcu i tegoroczną, która miała miejsce w sierpniu. Oczywiście zdawaliśmy sobie sprawę, że turystów będzie zdecydowanie więcej. Jednak wydaje mi się, że po prostu z każdym rokiem jest tu coraz ciaśniej, co ma niestety wpływ na zachowanie autochtonów. Niestety poza wspólnymi tańcami na głównym placu Wolności w Tbilisi, nie udało się doświadczyć gruzińskiej sympatii, w której zakochaliśmy się trzy lata wcześniej. Dlatego szczerze polecam odwiedzić Gruzję jak najszybciej. Bilety z Warszawy w dwie strony można zakupić już za 118 złotych.
W odróżnieniu od srebra, od zakupu złota nie płaci się również podatku VAT. Należy jednak wspomnieć, że przy transakcji kupna-sprzedaży złota inwestycyjnego o wartości przekraczającej 1000 zł należy zapłacić podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC). Wynosi on 2% i obciąża kupującego. Złoto, tak samo jak i srebro, jest
Akcje, obligacje, lokaty, bitcoiny, rynek nieruchomości, grunty – różne są formy oszczędzania i lokowania kapitału. Ale żadna z nich nie ma tak bogatej historii, jak metale szlachetne. Kruszce takie jak złoto i srebro służyły nam za środek płatniczy przez co najmniej kilka tysięcy lat. Dzisiaj, choć zastąpiliśmy je papierowym pieniądzem i kartami płatniczymi, wciąż stanowią ważny segment światowej bankowości i jedną z najbardziej atrakcyjnych form oszczędzania. Co to jest złoto inwestycyjne, dlaczego warto w nie inwestować i w jaki sposób zacząć je skupować? Złoto inwestycyjne – co to jest? Złoto inwestycyjne to materialna forma złota (w odróżnieniu od złota papierowego) w formie sztabek złota i monet bulionowych. W odróżnieniu od biżuterii (złota użytkowego) czy monet kolekcjonerskich, wartością złota inwestycyjnego jest jedynie kruszec (a więc jego waga oraz próba – im wyższa, tym lepiej). Gdzie kupić złoto inwestycyjne? Od Mennicy Polskiej lub innych licencjonowanych dilerów. A czy złoto inwestycyjne się opłaca? Cóż, tutaj wystarczy spojrzeć na kursy i notowania złota. Kurs złota, czyli kiedy złoto zaczyna się opłacać Ile obecnie kosztuje gram złota? Albo inaczej – ile kosztuje uncja złota? To właśnie na podstawie jednej uncji trojańskiej tj. 31,1 g, podawane są ceny złota. Po drugie, zazwyczaj przedstawia je się w dolarach. Na ceny złota można patrzeć w dwojaki sposób. Można przeanalizować kilka ostatnich miesięcy i stwierdzić, że ceny złota spadły. Na tej podstawie można orzec, że złoto nie do końca jest rentowną inwestycją, ponieważ z miesiąca na miesiąc zalicza spadki. Ale takie myślenie o złocie jest niezwykle krótkowzroczne i to właśnie ono sprawia, że nigdy nie zarobimy na sztabkach złota. – Złoto inwestycyjne opłaca się, ale w dłuższej perspektywie czasowej, bowiem złoto, jak i inne kruszce, jest inwestycją długoterminową. Nazywane bezpieczną przystanią dla inwestorów, złoto inwestycyjne przynosi zyski nie w perspektywie kilku miesięcy, a nawet nie kilku lat, ale kilkunastu/kilkudziesięciu. Mimo tak długiego czasu oczekiwania na upragniony zwrot, kolejne osoby decydują się na zakup sztabek złota i monet bulionowych. Dlaczego? Bo złoto nigdy nie straci swojej wartości. Inflacja może pożerać kolejne waluty, krachy na giełdach sprawiać, że nasze akcje staną się bezwartościowe, ale na złoto zapotrzebowanie będzie zawsze – tłumaczy specjalista Sprawdźmy to i zerknijmy na dostępne nam wykresy. Przez całe lata 90. Złoto w Polsce utrzymywało się na poziomie 300-400 dolarów na uncję. Nieco ponad 10 lat później, w sierpniu 2011 roku, cena złota osiągnęła rekordowy wynik – 1812 dolarów za uncję tego kruszcu. Dzisiaj, choć złoto jest nieco tańsze (ponad 1300 dolarów za uncję), to jedno jest pewne – jego cena nie opadnie już poniżej pewnego pułapu, a na pewno nie do poziomu, którego byliśmy świadkami 20-30 lat temu. Każdy, kto zainwestował w złoto w latach 90., dzisiaj może sobie szczerze gratulować. Złoto a inne formy oszczędzania – na co się zdecydować? Ale jak złoto inwestycyjne wypada w porównaniu z innymi formami oszczędzania? Przede wszystkim… bezpiecznie. Inwestowanie w obce waluty, obligacje państwa, lokaty niesie ze sobą ryzyko niewypłacalności podmiotu (wyobraźmy sobie, że w wyniku kryzysu postanawiają wypłacić oszczędności z banku – nie tylko zostają one zablokowane, ale i najpewniej dochodzi do sporej inflacji). Gra na giełdzie jest jeszcze bardziej ryzykowna, a co więcej, prywatna osoba nie ma zazwyczaj szans w starciu z profesjonalnymi maklerami. Co do kryptowalut – cóż, wystarczy zerknąć na notowania bitcoina. Nieruchomości i grunty wymagają natomiast posiadania ogromnego kapitału. Jeśli nie przeszkadza nam oszczędzanie długoterminowe, to złoto inwestycyjne jest najbezpieczniejszą opcją. Złoto inwestycyjne – co musisz wiedzieć na start? Gdzie kupować złoto inwestycyjne? U sprawdzonych dilerów – tylko i wyłącznie! Najtańsze złoto inwestycyjne na rynku? Szybki i pewny zysk? Lepiej zapomnieć o niezwykłych okazjach, które z kilka tygodni zrobią z nas milionerów. Złoto inwestycyjne ma dość stałą cenę i każdy, kto kusi nas „jedyną taka okazją w życiu”, automatycznie staje się podejrzany. Nie warto także inwestować w oferty typu „zapłać teraz, złoto otrzymasz za dwa tygodnie, ale taniej”. Złoto inwestycyjne – sztabki czy monety? Jeśli patrzeć na to z perspektywy, kiedy uncja złota jest najtańsza, to sztabki wygrywają z monetami bulionowymi. Jednakże także monety bulionowe mają swoje plusy. W przeciwieństwie do dużych sztabek złota, są o wiele poręczniejsze – można łatwo i wręcz niezauważalnie je transportować oraz wymieniać na inne dobra i usługi. Jeśli uznamy, że złoto inwestycyjne w fizycznej formie jest naszym zabezpieczeniem na niepewne czasy, rozumianych także jako konflikt zbrojny, to złote monety bulionowe okażą się praktyczniejsze niż ciężkie sztabki złota. Złoto inwestycyjne – zwolnione z VAT? Złoto inwestycyjne jest nie tylko zwolnione z podatku VAT, ale i z podatku dochodowego oraz podatku od zysków kapitałowych czyli tak zwanego podatku Belki. Jak uniknąć podatków? Złoto inwestycyjne nie podlega podatkowi VAT, jeśli kupujemy je od spółki lub firmy z zarejestrowaną działalnością gospodarczą. Dwuprocentowy podatek zapłacimy tylko wtedy, gdy kupimy złoto od osoby fizycznej za więcej niż 1000 zł. Złoto inwestycyjne nie podlega podatkowi Belki, jeśli decydujemy się na złoto w formie fizycznej (kruszcu). 19-procentowy podatek zapłacimy jednak, gdy zdecydujemy się na złoto w formie papierów wartościowych. A jak wygląda kwestia złota inwestycyjnego i podatku dochodowego? – Jeśli sprzedajemy złoto jako osoba fizyczna, to aby nie płacić podatku dochodowego musimy poczekać min. 6 miesięcy od daty zakupu tego złota. Jeśli odsprzedamy złoto wcześniej, będziemy musieli oddać państwu 18 lub 32 procent zysku ze sprzedaży – wyjaśnia specjalista Gdzie przechowywać złoto inwestycyjne? Jest kilka opcji. Po pierwsze, złoto inwestycyjne możemy trzymać w skrytce – depozytowej lub bankowej. Jeśli wybierzemy tę opcję, musimy jeszcze wybrać, czy sztabki złota i monety bulionowe chcemy przechowywać za granicą, czy może w Polsce. Szwajcarskie banki z pewnością są bezpieczniejsze, ale złoto warto mieć pod ręką. Dlatego też część osób wybiera sejfy. Oczywiście najbezpieczniej jest przechowywać złoto w kilku różnych miejscach. Gdzie sprzedać złoto inwestycyjne? A jeśli już się zdecydujemy na sprzedaż, to do kogo się zwrócić? Gdzie sprzedać złoto inwestycyjne? Możemy oczywiście sprzedać je chętnej osobie prywatnej, ale co wtedy, gdy my złoto chcemy sprzedać, a kupić nie ma komu. Wiele osób wciąż wybiera lombardy, ale kurs złota w tych miejscach nie jest najbardziej opłacalny, ponieważ właściciel lombardu będzie chciał odsprzedać następnie to złoto z zyskiem. Podobnie sytuacja wygląda z komisami kruszców. Warto poszukać skupów metali, które prowadzą nie tylko kantory czy jubilerzy, ale i profesjonalni handlarze złotem. Przed wyborem miejsca warto zapoznać się z opiniami na jego temat. Pozostaje więc odpowiedzieć więc na postawione w tytule pytanie – czy warto inwestować w złoto inwestycyjne? Czy złote sztabki i monety bulionowe opłacają się? W dłuższej perspektywie z pewnością. Złoto nie przyniesie nam oszałamiających zysków w kilka miesięcy, ale jeśli możemy sobie pozwolić na inwestycję, na której zarobimy po kilku/kilkunastu latach, to złoto inwestycyjne jest idealnym wyborem.
Czy warto kupić MacBook Air na Black Friday 2023? Black Friday 2023 to świetna okazja na zakup nowych produktów w promocyjnych cenach. Ten specjalny dzień to tradycja amerykańska, która ma
Inwestowanie w złoto w dobie ogromnej inflacji to obowiązek. Sprawdziliśmy, gdzie kupić złoto. Zobacz, dlaczego inwestycja w złoto jest ok. Moja prababcia przez wiele lat oszczędzała pieniądze. Rodzina odmawiała sobie przyjemności, aby wykupić dzierżawioną ziemię. Gdy w 1950 roku przyszedł kryzys i hiperinflacja, jej oszczędności życia zmieniły się w papiery, których jedyną funkcją stało się rozpalanie pieca. Gdyby prababcia trzymała oszczędności w kruszcu, zapewne miałaby niezłą emeryturę bez ZUS. Dawniej wiedza ekonomiczna była trudna do zdobycia. Dziś można ją nabyć czytając blogi ekonomiczne lub książki wolnościowe. Warto, aby oszczędności naszego życia nie roztrwoniły się przez decyzje polityków i bankierów. Z tego artykułu dowiesz się: czy warto inwestować w złoto, kiedy warto kupić złoto, jak i gdzie kupić fizyczne złoto, jak się ustrzec przed fałszywkami, jakie są alternatywne formy inwestowania w złoto, jak anonimowo kupić złoto, gdzie przechowywać złoto, jak wysoki jest podatek od złota, czy możliwy jest zakup złota na firmę? Trzy zasady bezpiecznego inwestowania Choć złoto jest pewnym środkiem lokowania oszczędności, to mimo wszystko trzeba brać pod uwagę inne możliwości utraty kapitału. Oszczędności można stracić nie tylko na podstawie spadku kursu (giełda), czy inflacji (gotówka). W przypadku złota, utrata majątku może wyniknąć z decyzji rządu lub zwykłej kradzieży. Nie ma wolności bez odpowiedzialności, dlatego bądź odpowiedzialny za swoje oszczędności. 1. Inwestuj tyle, ile możesz stracić Ta zasada obowiązuje wyłącznie w przypadku alternatywnych form inwestowania w złoto, czyli grania na giełdzie (zakup jednostek ETF lub kontraktów terminowych). Fundusze i spółki w większości nie mają oparcia w złocie, lecz w spekulacji. W przypadku zakupu fizycznego złota ta zasada nie obowiązuje. Co do fizycznego złota, to istnieją dwie możliwości utraty środków: ingerencja państwa, kradzież. Państwo może nakazać obywatelom zwrócić całe złoto, jak to było w USA w 1933 roku. Rozporządzenie wykonawcze nr 6102 podpisane przez prezydenta USA Franklina D. Roosevelta, zmuszało ludzi do wymiany całego posiadanego złota na dolary, po z góry ustalonym kursie. Za niewykonanie polecenia groziła kara 10 lat więzienia. Podobne prawo wprowadzono w Polsce (1950r.) i w Australii (1959r.). Druga możliwość to kradzież. O ile przed kradzieżą możesz się zabezpieczyć (sposoby w dalszej części artykułu), o tyle od decyzji demokratycznych polityków jedynym ubezpieczeniem jest niezgoda na przymus i anonimowe zakupy. 2. Dywersyfikuj produkty, w które inwestujesz To, że złoto jest najbardziej trwałym sposobem przechowywania pieniędzy nie oznacza, że za całe oszczędności masz kupować sztabki i monety! Tak, jak nie warto trzymać wszystkich pieniędzy w jednym banku, tak samo ryzykowne jest inwestowanie w jeden produkt. 3. Myśl długoterminowo Kupując w 1980 roku złoto, podwoiłbyś dzisiaj swoje oszczędności. Jeśli jednak w czasie wielkiego spadku wartości wystraszyłbyś się i wyciągnął pieniądze, to straciłbyś połowę kapitału. Złoto jest inwestycją długoterminową i nie warto zaprzątać sobie głowy chwilowymi spadkami. Czy warto inwestować w złoto? 1. Zabezpieczenie przed inflacją i kryzysem W dzisiejszych czasach złoto jest jednym z najlepszych sposobów na przechowywanie oszczędności. Kruszec jest doceniany zwłaszcza w czasach kryzysów i inflacji. Gdy siła nabywcza pieniądza spada, a razem z nią topnieją nasze oszczędności, złoto pozostaje niewzruszone. Od 1970 roku cena uncji złota wzrosła z 38$ do 1250$, a więc 35-krotnie. Tymczasem wartość dolara spadła sześciokrotnie. Podobnie jest ze złotówką. Pamiętacie, ile kosztował chleb jeszcze 20 lat temu? Spadek wartości pieniądza ma związek z masowym drukowaniem pieniędzy przez państwo oraz przyzwoleniem polityków na „tworzenie pieniędzy z niczego” przez banki komercyjne. Złoto zawsze było najlepszym zabezpieczeniem przed inflacją. To tylko kwestia czasu, kiedy inflacja eksploduje. Złoto dostosuje swoją wartość do podaży pieniądza i podrożeje. Patrząc wstecz, podczas hiperinflacji w Republice Weimarskiej za 1 uncję złota można było kupić kilka lokali handlowych w centrum Berlina! Inwestycja w złoto to jeden ze sposobów oszczędzania na emeryturę. Sprawdź inne możliwości, jak oszczędzać na emeryturę bez ZUS. Zaufanie do państwa to najgorsze, co można zrobić dla siebie i przyszłych pokoleń. 2. Złoto jest niedowartościowane Cała machina pieniądza fiducjarnego oparta jest o zaufanie do państwa i bankowości. System bankowy istnieje tylko dlatego, że ludzie masowo nie wypłacają swoich pieniędzy. To, co teraz przeczytasz może wydać Ci się straszne, ale tak właśnie działa bankowość. Stopa rezerw obowiązkowych w Polsce wynosi ok. 3,5%. Oznacza to, że z każdych wpłaconych przez Ciebie 100zł, bank musi trzymać w rezerwie 3,5zł. 96,5zł pożycza ludziom, którzy najczęściej znowu wpłacają te pieniądze do banku. Bank 3,5% trzyma, a resztę pożycza itd. itd… Gdyby co dwudziesty Polak poszedł do banku wybrać wszystkie oszczędności, to system z dnia na dzień ległby w gruzach. Niestety, razem z systemem przepadłby dobytek milionów ludzi, którzy powierzyli bankom swoje pieniądze. Dlatego rządy starają się „wyciąć” z obiegu gotówkę i zastąpić ją pieniądzem elektronicznym. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ stopa rezerw obowiązkowych dotyczy także złota! Jeśli bank otrzyma do zdeponowania 100 kg złota, to 96,5 kg złota może pożyczyć. Oczywiście nie pożycza fizycznego złota, a jedynie papier, na którym jest napisana wartość pożyczonego złota. Rynek „papierowego złota” urósł przez lata do niewyobrażalnych rozmiarów. Oznacza to nie mniej, nie więcej, jak ogromne niedowartościowanie metalu. Jeśli któregoś dnia ludzie przyjdą do banku odebrać swoje złoto, to wystarczy go dla garstki ludzi. Na potwierdzenie moich słów przedstawiam twarde dane. Handel „papierowym złotem” w 2011 odpowiadał za ponad 50 mld uncji. Roczna produkcja złota wynosi 83 mln uncji, natomiast całkowita liczba wydobytego kiedykolwiek złota wynosi 5,4 mld uncji. Tak, w obrocie jest 10 razy więcej „złota”, niż zostało wydobyte :) Jeśli ta bańka kiedyś pęknie, to mając złoto schowane w swoim skarbcu, ziemi – obojętnie, byle nie w banku, zyska ono na wartości niewyobrażalnie. Książki o inwestowaniu w złoto Na rynku wydawniczym jest kilka książek o inwestycji w złoto, które warto poznać bliżej. Najciekawsze są dwie. Są to „Inwestowanie w złoto i srebro” Tomasza Witkiewicza oraz „Jak inwestować w złoto i srebro” Michaela Maloneya. Obydwie zyskują pozytywne opinie recenzentów. Jak inwestować w złoto i srebro – Michael Maloney Zabezpiecz swoją finansową przyszłość Kup w księgarni Książka opisuje historię cykli gospodarczych, które czynią złoto i srebro najważniejszym standardem monetarnym. Ponadto z książki dowiesz się, dlaczego inwestycja w złoto to jedna z najbardziej opłacalnych, najprostszych i najbezpieczniejszych inwestycji. Autor przedstawia gdzie, kiedy i jak zainwestować pieniądze w złoto i dzięki temu osiągnąć maksymalne zyski – niezależnie od aktualnego stanu gospodarki. Wyjaśnia ponadto jak uniknąć pośredników i przejąć kontrolę nad własnymi finansami, osobiście przeprowadzając swoje inwestycje. Warto brać poprawkę na sytuację w Polsce, gdyż autor to Amerykanin. Inwestowanie w złoto i srebro – Tomasz Witkiewicz Pierwsze kroki z metalami szlachetnymi Kup w księgarni Wreszcie polski punkt widzenia na złoto. Autor wie, że Polacy nadal traktują inwestycję w złoto jako abstrakcję i coś staromodnego. Pan Witkiewicz opisuje inwestowanie w złoto materialne, fizyczne. Czytając tę książkę dowiesz się wielu przydatnych informacji podczas pierwszego etapu w przygodzie ze złotem inwestycyjnym. Autor chce, aby wiedza zawarta w książce pomogła Ci przygotować się do wejścia na rynek metali szlachetnych. Przekazuje wiedzę, którą zdobył podczas kilkunastoletniej praktyki inwestora lokującego oszczędności w metalach szlachetnych. Ponadto dzieli się sekretami właściciela firmy handlującej złotem i srebrem oraz numizmatami. Kiedy warto kupić złoto Manipulacje opisane w poprzednim punkcie mają duży wpływ na cenę złota, ponieważ rynek papierowego i fizycznego złota jest połączony. Cena kruszcu rośnie przede wszystkim w czasie kryzysów. Dlatego złoto najlepiej kupować pod koniec prosperity. W czasie, gdy gospodarka rośnie, warto stawiać na inwestycje. Osoby, które kupiły złoto w 2011 roku, czyli w czasie rekordowo wysokiej ceny, najpewniej przez długie lata będą na minusie. Nie powinny się jednak martwić, jeśli inwestują długoterminowo. Kupowanie złota to zdecydowanie inwestycja na długie lata, a wyjątkiem są ETF-y. Ci, którzy kupili złoto na początku lat 80. musieli czekać prawie 30 lat na wzrosty. Na poniższym wykresie kursu złota widać wyraźnie długoletni trend wzrostowy. cena złota, wykres 1970 – 2017 Warto wiedzieć, że na spadek cen złota w 2013 roku (widać to na wykresie) miała wpływ wyprzedaż złota przez Cypr. Pomoc zagranicznych organizacji dla zadłużonych krajów jest często uwarunkowana. Takim warunkiem jest np. sprzedaż złota trzymanego w skarbcach. Cena złota rośnie, gdy utrzymywane są niskie stopy procentowe. Wraz ze wzrostem stóp procentowych, inwestorzy przekierowują kapitał do obligacji i lokat bankowych, w efekcie czego cena złota zaczyna spadać. Jak znaleźć dilerów złota? Najprościej wpisać w wyszukiwarce „złoto inwestycyjne” i przejrzeć kilku pierwszych dilerów. Dla potrzeb artykułu, ceny złota zaczerpnąłem z mennicy państwowej, choć jest to jeden z najdroższych sprzedawców. O wiele taniej możesz kupić złoto bezpiecznie w sklepie który ma siedzibę w Katowicach. Warto przy każdym większym zakupie pytać o rabat. Na cenę złota składa się spot (cena właściwa po kursie) i marża dilera. Sprawdź też: Ranking sklepów ze złotem – gdzie kupić złoto inwestycyjne? Złoto inwestycyjne – złotem inwestycyjnym jest złoto w postaci sztabek lub płytek o próbie co najmniej 0,995 oraz złoto reprezentowane przez papiery wartościowe. Ponadto złotem inwestycyjnym są również monety spełniające cztery warunki: posiadają próbę co najmniej 0,900 (1), zostały wybite po 1980 r. (2), są lub były obowiązującym środkiem płatniczym w kraju pochodzenia (3), są sprzedawane po cenie, która nie przekracza o więcej niż 80% wartości rynkowej złota zawartego w monecie. a) złote sztabki Myśląc o zakupie złota, większość ludzi ma przed oczami złote sztabki. Takie, które widzieli w filmach :) Dobra wiadomość jest taka, że istnieje możliwość zakupu złota w formie sztabek. W czasach pokoju łatwiej sprzedać sztabkę niż monetę, z uwagi na większy popyt na ten rodzaj złota. Zła wiadomość – w przypadku wojny trudno będzie nimi płacić. Zwłaszcza, jeśli kupisz ciężką sztabkę. Najtańsze sztabki ważą 1 gram i kosztują ok. 200 – 300 zł. 1-uncjowa sztabka (31,1 g) to wydatek rzędu 5000 – 6000 zł. Ceny są oczywiście uzależnione od kursu złota. Złote sztabki – różne wielkości Ceny złotych sztabek w Mennicy Polskiej – różnica między 2018 a 2021 rokiem 1g – 205 zł (2018 rok) / 325 zł (2021 r.) 2g – 375 zł (2018 rok) / 590 zł (2021 r.) 5g – 900 zł (2018 rok) / 1445 zł (2021 r.) 10g – 1760 zł (2018 rok) / 2780 zł (2021 r.) 20g – 3485 zł (2018 rok) / 5515 zł (2021 r.) 1oz. (uncja) – 5200 zł (2018 rok) / 8255 zł (2021 r.) 50g – zł (2018 rok) / zł (2021 r.) 100g – zł (2018 rok) / zł (2021 r.) 500g – zł (2018 rok) / zł (2021 r.) 1000g – 164 020 zł (2018 rok) / zł (2021 r.) b) złote monety O wiele bardziej bezpieczną inwestycją od zakupu sztabek jest zakup złotych monet. Monety są nieco droższe (działa tutaj efekt skali, monety są lżejsze), ale na wypadek wojny będą o wiele lepszym środkiem płatniczym. Kupując złote monety warto brać pod uwagę wyłącznie monety bulionowe (bez wartości numizmatycznych). Najbardziej popularne monety bulionowe to: Krugerrandy z RPA, kanadyjski Liść Klonowy, australijski Kangur i austriacka Filharmonijka. Tego typu monety ważą 1 oz. Lżejszych nie opłaca się kupować z uwagi na cenę. Cena monety 1 oz to spot + ok. 4% marży, natomiast przy lżejszych monetach marża dilera rośnie kilkukrotnie. Złote monety, od lewej: (1)australijski Kangur, (2)amerykański Orzeł, (3)kanadyjski Liść klonowy, (4)Krugerrand z RPA, (5)Filharmonicy z Austrii. Jeszcze jedną zaletą monety bulionowej jest jej sklasyfikowanie jako legalnego środka płatniczego. To zapewnia Ci możliwość przewiezienia jej z kraju do kraju. Ceny złotych monet w Mennicy Polskiej – różnica między 2018 a 2021 rokiem Australijski Kangur 1/2 oz – 2735 zł (2018 r.) / 4255 zł (2021 r.) Kanadyjski Liść Klonowy 1/2 oz – 2735 zł (2018 r.) / 4255 zł (2021 r.) Krugerrand RPA 1/2 oz – 2735 zł (2018 r.) / 4255 zł (2021 r.) Filharmonicy Wiedeńscy 1 oz – 5130 zł (2018 r.) / 8000 zł (2021 r.) Bielik – 100-lecie Odzyskania Niepodległości 1 oz – 5105 zł (2018 r.) / 8975 zł (2021 r.) Podróbki złota – jak się ustrzec Inwestowanie w złoto to także wiedza. Jeśli diler, od którego chcesz kupić złoto działa na rynku od kilku lat i posiada sklep stacjonarny, to można być w miarę pewnym co do uczciwości. W sklepie stacjonarnym powinieneś móc kupić za gotówkę najpopularniejsze złote monety: Krugerrand, kanadyjski liść klonowy i wiedeńskich filharmoników. Podstawową zasadą bezpieczeństwa jest zakup za gotówkę, na miejscu, z ręki do ręki. Wysyłki są odradzane, ale i praktykowane ze względów wygody. Kupowanie złota przez Internet to zawsze ryzyko. Najbezpieczniej jest dokonać zakupu złota w banku lub mennicy. Ryzykowniejsze jest kupowanie sztabki złota ważącej 100g, niż takiej, która waży 1 oz. Większe sztabki można łatwiej podrobić. Znane są przypadki sprzedaży sztabek złota ważących nawet 100g, które jak się okazywało były pozłacanym wolframem. Monety bulionowe także są podrabiane, głównie w Chinach. Więksi dilerzy muszą dbać o bezpieczeństwo swoich klientów, dlatego polecane jest kupowanie właśnie u nich. Czasem warto zapytać firmę, czy posiada urządzenie potrafiące wykryć podróbki. Znaczące firmy posiadają spektrometr do badania monet, co w sumie wyklucza zakup fałszywki. Mennice co roku wprowadzają nowe utrudnienia dla fałszerzy. W celu większego bezpieczeństwa warto kupować monety z aktualnych roczników. sztabka złota podrobiona wolframem Własny test na prawdziwość możesz wykonać za pomocą magnesu. Złoto jest obojętne magnetycznie, w przeciwieństwie do metali. Jeżeli po przystawieniu magnesu do monety wyczujesz przyciąganie, to niewątpliwie masz do czynienia z podróbką. Z pomocą przychodzi także technologia. Na rynku istnieją aplikacje (np. Bullion Test), które pozwalają stwierdzić prawdziwość monet. Kolejna opcja na sprawdzenie prawdziwości, to porównanie zakupionej monety z oryginalną specyfikacją. Do tego celu służy np. suwmiarka. Poniżej tabela z oryginalnymi specyfikacjami złotych monet: Krugerrand RPA Filharmonicy AUSTRIA Liść klonowy KANADA Kangur AUSTRALIA grubość 2 średnica 37 30 waga g g 31103 g g Alternatywne formy inwestowania w złoto Alternatywne formy inwestowania polegają na handlu „papierowym złotem” i spekulacji. Jeżeli chcesz zakupić ETF-y na złoto, akcje spółek wydobywających złoto lub zainwestować w kontrakty terminowe, musisz otworzyć konto maklerskie. W Polsce jedną z popularniejszych i bezpiecznych platform maklerskich jest XTB .COM. Możesz założyć testowe konto demo i wypróbować platformę inwestycyjną. 1. Złote fundusze ETF Jedną z najbardziej powszechnych form inwestowania w złoto jest zakup jednostek funduszy ETF. Jednostki udziału w funduszach ETF są łatwe do zakupu i sprzedaży, a marża jest o wiele niższa niż w przypadku fizycznego złota. Popularne ETF-y to np. ZKB (Zuricher Kantonal Bank) i Physical Swiss Gold Shares, które inwestują w metal i posiadają własne skarbce. Jednostki można wymienić na fizyczny metal, choć w regulaminach ETF-ów są zapisy, że w szczególnych wypadkach fundusz ma prawo rozliczyć jednostkę w gotówce. To chyba mówi wszystko :) Są też fundusze, które obecnie nie inwestują już w fizyczne złoto, tylko w „papier”. Poznamy je po skrócie GLD. Kontrakty terminowe, bo o nich mowa, polegają na sprzedaży dokumentów oświadczających, że zakupią metal w danym czasie po danej cenie. Gdy przychodzi do rozliczenia, strony wymieniają się gotówką zamiast złotem. Różne formy inwestycji w złoto 2. Akcje spółek wydobywających złoto Inwestowanie w spółki, które wydobywają złoto, wymaga znajomości rynku i przewidywania ruchów. Ryzyko związane z kupowaniem akcji kopalni to nie tylko kwestie ceny złota, ale także górniczych protestów, powodzi jak i działalności państw. Warto zauważyć, że w przypadku zakupu akcji spółek, finalnie inwestujemy w przedsiębiorstwo, a nie w złoto. 3. Kontrakty terminowe – inwestowanie w złoto na giełdzie Inwestycja w kontrakty terminowe to jeszcze większe ryzyko, niż w przypadku inwestycji w spółki czy ETF-y. Giełdy działają na podstawie lewara, mają swoje regulaminy i mogą zrobić dosłownie wszystko, abyś zarobił jak najmniej. Jest to gra typu short, a więc inwestycja krótkoterminowa. Potrzebujesz do niej nie tylko wiedzy z zakresu gospodarki, ale i wiedzy technicznej związanej z interpretacją historyczną wykresów. Aby inwestować na giełdzie załóż konto maklerskie – sprawdź jakie konto maklerskie wybrać. Jak anonimowo kupić złoto? Do niedawna, anonimowo można było kupić wyłącznie złoto fizyczne. Wymiana złoto – gotówka następowała w sklepie stacjonarnym. Od niedawna, za sprawą rządów PiS, państwo postanowiło przyjrzeć się sprawie. Dilerzy mają obowiązek spisania imienia i nazwiska oraz PESEL-u kupującego. Wynika to ustawy o VAT. Niektórzy dziwią się, gdyż przy zakupie złota nie płaci się VAT. Otóż politycy wymyślili to w ten sposób, że złoto jest obwarowane podatkiem VAT, ale stawka wynosi 0%. Państwo polskie kolejny raz próbuje pod pozorem bezpieczeństwa kontrolować jednostkę. Najwidoczniej zdają sobie sprawę, że posiadacze złota będą w przyszłości łakomym kąskiem. Jak kupić złoto anonimowo na białym rynku? Teoretycznie nie ma takiej możliwości. W praktyce, dilerzy nie mogą sprawdzać dowodu osobistego. Muszą uwierzyć Ci na słowo, że podczas zakupów podałeś poprawne dane osobowe… Zatem – zakup złota anonimowo stał się praktycznie zakazany. Czy państwo może skonfiskować złoto? Dlaczego warto kupić złoto anonimowo? Wspomniałem na początku, że w 1933 roku rząd USA pod groźbą kary więzienia nakazał obywatelom pozbycie się złota. Państwo wymieniało złoto na dolary po ustalonym kursie. Obowiązkowi poddało się mniej niż 25% posiadaczy złota. Ci, którzy nie wystraszyli się rządu i zachowali złoto (3/4 Amerykanów), zarobili na tym duże pieniądze. Podobny przypadek mamy w polskiej historii. 28 października 1950 r. polski rząd uchwalił prawo konfiskujące złoto. Za posiadanie złota groziła kara 15 lat więzienia, za handel – kara śmierci. Polacy musieli odsprzedać państwu całe posiadane złoto i obce waluty. Ceny skupu były tak niskie, że w praktyce była to kradzież. Dlaczego większość Polaków mogła sprzeciwić się państwu i zachować rodzinne oszczędności? Ponieważ nabyli złoto anonimowo! Gdzie przechowywać złoto Inwestowanie w złoto to także kwestia bezpieczeństwa i odpowiedzialności. Nie warto kupować złota, jeśli nie masz pomysłu, gdzie będziesz je przechowywać. Poniżej przeczytasz o kilku możliwościach. Wybierz najlepszą dla siebie. 1. Przechowalnia złota – skrytki depozytowe Zagraniczne skrytki depozytowe Podobnie jak istnieją przechowalnie bagażu, tak samo istnieją prywatne przechowalnie złota. Jedną z najbardziej znanych jest Loomis Schweiz AG (dawniej Viamat International), która swoją siedzibę ma w Szwajcarii. Firma zajmuje się transportem i przechowywaniem wszelkich dóbr o dużej wartości. Jej działalność sięga lat 50′ XX wieku. Oprócz Szwajcarii, firma ma swoje siedziby w Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, USA, Emiratach Arabskich, Brazylii i Hongkongu. Aby przechować złoto w skarbcu tej firmy musimy zapłacić kilkaset złotych miesięcznie. Rzecz jasna firma wyklucza ubezpieczenie, gdyby wojna objęła swoim zasięgiem Szwajcarię. Ceny innych firm przechowujących złoto: Swiss Gold Safe Ltd (Szwajcaria) – od 513 CHF Bank Credit Suisse (Szwajcaria) – od 200 CHF Abbey & Fox Safe Deposits (Anglia) – od 150 GBP Goldkontor Hamburg GmbH (Niemcy) – od 285 EUR Czy przechowanie złota poza granicami kraju jest rozsądne? I tak, i nie. Z jednej strony historia Szwajcarii pokazuje, że rządzący krajem są ludźmi rozsądnymi i mało prawdopodobne, aby któregoś dnia przystąpili do wojny lub mieli znacjonalizować sejfy prywatnych firm. Z drugiej strony, na wypadek wojny warto mieć złoto przy sobie. Transport złota do Polski wiąże się z opłatami celnymi. Polskie skrytki depozytowe Nie każdy wie, że także w Polsce działają prywatne przechowalnie złota, tzw. skrytki depozytowe. Ceny są oczywiście uzależnione od wielkości skrytki. Dla zainteresowanych polecam wygooglować hasło „skrytki depozytowe”. Co do bezpieczeństwa skrytek, to historia pokazuje, że w 1939 roku 90% zasobów Mennicy Polskiej została wywieziona z kraju przez Niemców. Można przypuszczać, że podobnie stałoby się ze skrytkami prywatnymi. Skrytki prywatne są konkurencją dla skrytek bankowych. Ceny polskich firm przechowujących złoto: Śląskie Sejfy (Katowice) – od 1200 zł Twój Skarbiec (Lublin) – od 350 zł 2. Skrytka w banku Skrytka w banku to jeden z bezpieczniejszych pomysłów przechowywania metali. Rzecz jasna, jeśli mamy na myśli czas pokoju i brak kryzysów :) Wystarczy jednak „run na bank” zapoczątkowany jakimś wydarzeniem i dostęp do naszej skrytki może zostać zablokowany. Skrytka w banku nie jest całkowicie nasza. Bank na mocy polskich przepisów ma obowiązek udostępnić zawartość skrytki na wniosek: Straży Granicznej, ABW, Służby Celnej, Policji, CBA, prokuratury jak i komornika. W oparciu o postanowienia sądu, prokuratora lub Generalnego Inspektoratu Kontroli Skarbowej, bank ma prawo zablokować dostęp do skrytki i wstrzymać wydanie jej zawartości. Jak widzisz, w przypadku wplątania się w zatarg z państwem, bank nie pomoże Ci zachować oszczędności. Skrytki bankowe mają tylko niektóre banki i wyłącznie w wybranych miejscach. Ceny skrytek bankowych nie są wysokie. 250 zł rocznie za skrytkę wielkości 10 x 20 x 43 cm, w której zmieści się ponad 150 kg złota, to nieduża kwota. Problemem jest jednak dostępność. Skrytek jest mało i są w pierwszej kolejności przeznaczone dla „ważnych” klientów. Ceny skrytek bankowych: PKO BP – od 350 zł BGŻ BNP Paribas – od 360 zł ABS Bank – od 250 zł Bank Spółdzielczy w Krzyżanowicach – od 250 zł 3. Sejf do trzymania złota Sejf w domu może przydać się nie tylko do trzymania gotówki, broni (oczywiście legalnej), kodów do portfeli kryptowalut, ale także do przetrzymywania złota. Ceny sejfów zaczynają się od 100 zł, ale tego typu ustrojstwa mogą nie wytrzymać mocniejszego uderzenia młotkiem. Czasem zakopanie takiego sejfu lub wmurowanie w tylko nam wiadomym miejscu może wystarczyć. Mocne sejfy to wydatek rzędu kilku-, kilkunastu tysięcy złotych. Takich nawet atom nie ruszy :) Przykładowe sejfy: Yale Sejf domowy – sprawdź ceny Masterlock (odporny na ogień i wodę) – sprawdź ceny Kasa pancerna – sprawdź ceny Sejf Polaszek S1 (możliwy do przechowywania broni) – sprawdź ceny Specjaliści od bezpieczeństwa radzą, aby posiadane kosztowności i złoto schować w kilku miejscach. Osobiste trzymanie fizycznego złota wydaje się najrozsądniejsze na trudne czasy. W czasach pokoju i spokoju gospodarczego, bezpieczniejszym rozwiązaniem wydają się skrytki depozytowe w bankach i prywatnych firmach. Podatek od złota Złoto jest obwarowane podatkiem VAT w wysokości 0%. Co do podatku dochodowego, to jest tutaj równie ciekawa interpretacja. Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie w interpretacji z 29 maja 2012 r. (IPPB2/415-209/12-4/AK) stwierdził, że nie trzeba płacić podatku dochodowego z tytułu sprzedaży, jeśli zbycie złota będzie miało miejsce po upływie pół roku, licząc od końca miesiąca, w którym nastąpił jego zakup. Złoto inwestycyjne (sztabki złota, złote monety bulionowe) należy bowiem zgodnie z przepisami traktować jako „rzeczy”. Tak samo wypowiedział się np. Dyrektor Izby Skarbowej w Bydgoszczy w interpretacji z 2 lutego 2012 r. (nr ITPB1/415-1104/11/TK) i interpretacji z 17 lutego 2012 (nr ITPB1/415-1187/11/MR), a wcześniej np. Dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu w interpretacji z 15 maja 2009 r. (nr ILPB2/415-190/09-2/ES). Jeżeli sprzedaż złota (czy innych metali szlachetnych) nastąpi przed upływem 6 miesięcy, w których nastąpił zakup – dochód podlega opodatkowaniu PIT. Nie trzeba płacić zaliczki na PIT w ciągu roku. Po zakończeniu roku podatkowego, w którym osiągnięto dochód z tego tytułu, należy wykazać te dochody w rubryce „inne źródła” (PIT-36). Co ciekawe, Ministerstwo Finansów oraz Krajowa Informacja Podatkowa stanęli na stanowisku, że dochód ze sprzedaży złota należy opodatkować. Ich opinie nie są jednak wiążące z punktu widzenia prawa. Zwyczajowo przyjęte prawo mówi, że zakup fizycznego złota nie jest opodatkowane (gdy sprzedaż nastąpi po pół roku od zakupu), z kolei zakup „papierowe złota” (ETF, opcje itp.) już tak. Będzie to bowiem lokata inwestycyjna. Zakup złota na firmę Niekiedy przedsiębiorcy chcieliby kupić złoto na firmę i skorzystać ze wszystkich możliwości podatkowych, jakie przychodzą do głowy. Niestety, w przypadku złoto nie jest tak kolorowo. Zakup złota na firmę jest obwarowane wieloma przepisami, ponieważ jest uznane za handel złotem. A ten, jak wiadomo – nie jest prosty do rejestracji. Zakup i sprzedaż złota przez firmę wymaga posiadania pozwolenia kantorowego wydawanego przez NBP. Jak twierdzi pan Przemysła A. Słomski z bloga obecnie przepis ten jest martwy, a sankcje za nieposiadanie pozwolenia nie są przyznawane. Nie można jednak wykluczyć, że fiskus w geście desperacji weźmie się kiedyś za ten temat. Jeśli mimo wszystko zdecydowałbyś się na zakup złota na firmę, musisz wiedzieć o kwestiach podatkowych. O ile osoba fizyczna nie zapłaci podatku od dochodów przy sprzedaży, gdy miała złoto min. pół roku, o tyle firmę ten przepis nie obowiązuje. Przedsiębiorca musi zapłacić podatek dochodowy przy sprzedaży złota bez względy na okres posiadania kruszcu. Rzecz jasna wliczanie w koszty zakupu złota jest niemożliwe, jeśli nie jest to związane z prowadzoną działalnością. Kolejną sprawą jest VAT przy sprzedaży złota przez firmę. Złoto sprzedaje się jako VAT „zwolniony”, zatem nie masz możliwości odliczenia VAT-u. Podsumowanie Posiadając fizyczne złoto, nie interesują Cię światowe kryzysy, spadki na giełdach, inflacja i inne okresy, w których ludzie tracą swoje oszczędności. Możesz być nastawiony na inwestycję i spekulowanie, że przyszła cena będzie wyższa niż obecna. Możesz też chcieć zabezpieczyć swój kapitał i domniemywać, że wartość złota w długoterminowym okresie utrzyma swój poziom. Osobiście preferuję drugie podejście. Inwestowanie w złoto w dłuższej perspektywie czasu prawie zawsze jest korzystne. Warto też popatrzeć na bezpieczeństwo. Inwestowanie w złoto wydaje się o wiele bardziej bezpieczne, aniżeli w inwestycja w Bitcoin lub inne kryptowaluty. Różnica polega jednak na tym, że na kryptowalutach można się o wiele szybciej dorobić. Budujemy społeczność – przyłącz się! Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych, w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku, w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715) . Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność.
W powszechnym rozumieniu złoto jest jedną z takich inwestycji, jakie na pewno są opłacalne. Czy jednak to powszechnie znane przekonanie odpowiada prawdzie w naszych czasach? Dowiedz się, czy nadal warto interesować się taką inwestycją jako zabezpieczeniem posiadanych oszczędności. Mennica – miejsce do kupna złota
Niemal każdy słyszał o złocie i każdy zdaje sobie sprawę z unikalnych cech jakie prezentuje. Jednak, gdy przychodzi do ulokowania części swojego portfela inwestycyjnego w złocie wszyscy zadajemy sobie pytanie gdzie kupić złoto i jak najlepiej kupować złoto, aby było jak najbezpieczniej, jak najtaniej i jak najlepiej. Złoto to najlepszy, najstarszy i najbardziej trwały rodzaj pieniądza. Obrót pieniądzem powinien być jak najtańszy i w jak najmniejszym stopniu obarczony marżami. Uświadamiając sobie, że złoto jest przede wszystkim pieniądzem, będziemy zgodni, że firmy sprzedające sztabki złota i złote monety powinny narzucać jak najmniejsze marże, a cena sprzedawanego przez nie złota inwestycyjnego powinna być jak najbardziej zbliżona do aktualnej ceny złota na giełdzie. Rzeczywistość na polskim rynku złota inwestycyjnego funduje inwestorom jednak liczne niespodzianki. Większość banków sprzedaje złoto z bardzo wysokimi marżami. Jest także wiele firm, które wykorzystują niechęć inwestorów do przechowywania złota oferując produkty typu: Ty u nas kup, a my Ci przechowamy. Firmy te w regulaminach zastrzegają sobie, że zobowiązują się do wydania złota klientowi na jego wcześniejsze żądanie. Jednak do momentu wydania złota mają kilka dni, a dodatkowo zastrzegają sobie możliwość, że mogą klientowi wydać inne sztabki złota i złote monety niż ten u nich wcześniej zdeponował. Jest to dowodem na to, że firmy te handlują złotem inwestycyjnym, które jest u nich przechowywane. Należy więc mocno się zastanowić nad korzystaniem z tego typu produktów zwłaszcza, że wynajęcie skrytki w sejfie bankowym nie jest drogie i kosztuje średnio 250 zł rocznie. Przechowując sztabki złota i złote monety w sejfie bankowym mamy całkowitą pewność, że w każdej chwili możemy dowolnie dysponować posiadanym złotem i nie jesteśmy zależni od aktualnej sytuacji finansowej oraz kondycji firmy przechowującej złoto. Jest to ważne ze względu na to, że złoto jest polisą ubezpieczeniową naszego portfela inwestycyjnego i w przypadku niespodziewanych wydarzeń gospodarczych jak np.: reforma walutowa lub wprowadzenie przez rząd nowych przepisów regulujących system rozliczeń, mamy możliwość swobodnego dysponowania własnym złotem lokacyjnym. Podczas takich niespodziewanych wydarzeń gospodarczych ceny złota dynamicznie wzrastają rekompensując tym samym straty na innych lokatach naszego portfela. Pod warunkiem jednak, że mamy swobodną możliwość dyspozycji posiadanym przez nas złotem inwestycyjnym. Na pytanie gdzie kupić złoto, pierwsza myśl kieruje nas w stronę banków. Banki zaczęły sprzedawać złoto dość niedawno. Jednak szybko zwietrzyły świetny interes, jaki można robić na niewiedzy klientów, którzy działają pod wpływem łudzącej otoczki bezpieczeństwa oferowanej przez banki. Świetny interes banków na sprzedaży złota polega na tym, że sprzedają one złoto lokacyjne dużo drożej od niezależnych dystrybutorów, często generując marże wynoszące 20% od ceny giełdowej złota. Zatem kupno złota w bankach nie należy do najrozsądniejszych rozwiązań, bo w optymistycznym scenariuszu musimy czekać około roku czasu na wyrównanie się ceny rynkowej złota z naszą ceną zakupu złota w banku. Intryguje również to, że banki kupują złoto od krajowych pośredników złota inwestycyjnego. A za udział wszystkich pośredników w drodze złota do banku w ostateczności koszt i tak ponosi klient. Ponadto niemal wszyscy krajowi pośrednicy w obrocie złotem lokacyjnym prowadzą również skup złota na rynku wtórnym. Złoto sprzedawane bankach może więc pochodzić z rynku wtórnego negatywnie wpływając na bezpieczeństwo transakcji. Dlatego zadziwia fakt, że sprzedają oni złoto tak drogo. Zaletą jest dostępność i bliskość placówek, choć często na dostawę sztabki złota trzeba czekać kilkanaście dni, nie wspominając o kolejkach w placówce bankowej. Lokaty w złoto mocno reklamowane w ostatnim czasie Lokaty w złoto to jeden z najgorszych możliwych sposobów kupowania złota. Wpłacając pieniądze na lokatę złota jesteśmy zależni od kondycji finansowej podmiotu, który ją oferuje. Gdy taki podmiot zbankrutuje to my tracimy pieniądze. Zwłaszcza, że większość z tych firm nie podlega kontroli Komisji Nadzoru finansowego oraz Bankowemu Funduszowi Gwarancyjnemu. Podmioty oferujące lokaty w złoto najczęściej oferują oprocentowanie rzędu 15% i więcej. Jak to możliwe skoro złoto nie płaci odsetek. Proceder jest dość prosty. Firmy oferujące lokaty w złoto udzielają również wysoko oprocentowanych pożyczek ludziom, którzy szybko potrzebują pieniędzy. Oprocentowanie tych pożyczek wynosi około 50% w skali roku. Udaje im się więc pokryć oprocentowanie lokaty i jeszcze na tym zarobić. Wszystko ma szansę trwać do pewnego momentu. Chwila prawdy dla tych firm nadejdzie, gdy portfel posiadanych wierzytelności okaże się niewypłacalny. Wówczas firma zbankrutuje, a posiadacze lokat w złoto stracą wszystkie swoje pieniądze. Polegające na złocie chwytliwe hasło marketingowe tych firm służy tylko i wyłącznie przyciągnięciu uwagi, wykorzystaniu stereotypu bezpieczeństwa złota i definitywne wyciągnięcie pieniędzy od nieświadomych klientów. Fundusze inwestycyjne lokujące w złoto Fundusze te lokują powierzone środki najczęściej w kontrakty terminowe na złoto i akcje spółek wydobywających złoto i srebro. Wynik tych funduszy jednak uzależniony jest od bardzo zmiennej rzeczy. Tym elementem jest osoba zarządzającego takim funduszem. Wynik funduszu może odbiegać negatywnie od rzeczywistej zmiany cen złota, może również dużo przewyższać stopę zwrotu osiąganą przez samo złoto. Wszystko w zależności od jakości wykonanej alokacji przez zarządzającego funduszem. Inwestycja w fundusz złota obarczona jest jednak sporymi kosztami. Opłata manipulacyjna za nabycie jednostek funduszu, do tego roczna opłata za zarządzanie funduszem i od osiągniętego wyniku, a przy wyjściu z funduszu pobierany jest podatek 19%. Najczęściej wychodząc z takiej inwestycji musimy oddać na rzecz opłat i podatku około 50% osiągniętego zysku. Dużą zaletą jest wygoda. Przelewamy pieniądze na rachunek funduszu, jednostki zostają nam przydzielone i partycypujemy w zmianach cen złota. Są dostępne również amerykańskie fundusze typu ETF lokujące środki w złote sztabki. Jednak ostatnio pojawiło się dużo negatywnych opinii o tych funduszach. Podczas kontroli audytorzy odnaleźli błędy w księgowaniu ilości złota posiadanego w skarbcu oraz ilością złota, które było deklarowane dla klientów funduszu. Fundusz posiada w skarbcach około 2000 ton złota, więc być może pogubili się w księgowaniu takich ilości sztabek złota. Złoto dostępne na platformach forexowych Firmy forexowe oferują instrumenty pochodne, których cena jest oparta na cenie złota na giełdzie w Nowym Jorku. Instrumenty te są wysokolewarowane, czyli za równowartość 100 dolarów możemy nabyć złoto o wartości 10 tys. dolarów. Jednak należy pamiętać o tym, że zaledwie drobna zmiana w kierunku przeciwnym niż założył wcześniej inwestor powoduje całkowitą utratę tych 100 dolarów. Instrumenty na platformach forexowych nie podlegają nadzorowi żadnej giełdy, ponieważ platformy te działają na zasadach poza giełdowych. Firmy te mają zawartą w regulaminach klauzule, które gwarantują im w każdym momencie możliwość zamknięcia poczynionej przez klienta inwestycji, bez względu na to czy wynik naszej inwestycji nas zadowala czy nie. Może się więc zdarzyć, że firma zamknie nam pozycję, gdy będziemy mieli chwilową niezrealizowaną stratę. Mogą nam również zamknąć pozycję, gdy mamy na niej przyzwoity zysk i co najgorsze najczęściej mają prawo do anulacji wyniku takiej transakcji. Oznacza to dla nas, że osiągnęliśmy zysk, ale go nie otrzymamy, bo operator platformy może argumentować taką decyzję zawarciem transakcji po błędnej i nierynkowej cenie. Zdarza się to bardzo rzadko, ale spójrz w zapisy umowy tych brokerów. Platformy forexowe są dobre do krótkoterminowych spekulacji na złocie, jednak nie nadają się do strategii kup i trzymaj. Sztabki złota i złote monety u niezależnych dystrybutorów złota U tego typu sprzedawców należy zwrócić szczególną uwagę na oferowaną cenę złota oraz o ile jest ona wyższa od aktualnej ceny złota na giełdach. Najczęściej dystrybutorzy, którzy się najbardziej reklamują mają najdroższe złoto. Dlatego warto poszukać dobrego i taniego sklepu ze złotem, bo często można zaoszczędzić od 100 do 200 zł na jednej złotej sztabce 100 gramowej. Należy również zwrócić uwagę na terminy dostaw. Zazwyczaj dystrybutorzy oferujący niższe ceny, drobnym drukiem informują, że dostawa złotych monet lub złotych sztabek będzie realizowana za 30 dni lub więcej. Dlatego warto wybierać dystrybutorów, którzy zobowiązują się do dostawy złota w okresie kilku dni roboczych oferując przy tym konkurencyjnie niskie ceny sztabek złota i złotych monet. Zaletą sprzedawanego przez dystrybutorów złota jest to, że oferują oni złote sztabki wyprodukowane przez zagraniczne mennice dysponujące akredytacją LBMA (Giełda złota w Londynie). Sztabki złota z mennic akredytowanych przez LBMA akceptowane są na całym świecie i nie ma najmniejszego problemu z ich późniejszą sprzedażą. Warto również zwrócić uwagę na ubezpieczenie, koszt przesyłki i sposób jej dostawy. Aktualną listę mennic akredytowanych w LBMA można sprawdzić na stronie LBMA klikając po prawej stronie w link o nazwie GOLD Current Opodatkowanie inwestycji w złoto Kupno złota u niezależnego dystrybutora jest jednym z najbardziej korzystnych sposobów inwestowania w złoto, bo kupujemy złote sztabki i złote monety po cenie bardzo zbliżonej do ceny złota na giełdzie, przy jednoczesnym zapewnieniu sobie gwarancji dysponowania posiadanym złotem, które możemy przechowywać we własnej skrytce w sejfie bankowym. Ponadto od tak kupionego złota nie płacimy 19% podatku od zysków kapitałowych pod warunkiem, że sprzedaliśmy złoto po upływie 6 miesięcy od chwili zakupu. Jeżeli sprzedamy jednorazowo złoto w normalnej ilości (mniej niż kilogram) przed upływem 6 miesięcy od momentu zakupu, to również nie powinniśmy wpaść w obowiązek podatkowy. Konieczność zapłaty podatku może powstać, gdybyśmy sprzedawali złoto z dużą częstotliwością i w hurtowych ilościach. Wtedy możemy być potraktowani przez Urząd Skarbowy jako podmiot prowadzący działalność gospodarczą. Złoto inwestycyjne zwolnione jest również z podatku VAT. Mennice złota w Polsce Największą mennicą w Polsce jest Mennica Polska. Jednak niestety nie posiada ona akredytacji LBMA, dlatego złote sztabki Mennicy Polskiej można sprzedać tylko w NBP lub w lokalnych punktach skupu złota. Niestety nigdzie poza granicami Polski nie będą chcieli nam zaakceptować sztabek mennicy po cenie rynkowej i będą jedynie oferowali ich kupno po niższej cenie. Są również lokalne mennice, które zaczynają bić coraz większe ilości złota bulionowego. Jednak ich produkty nie przekraczają 100 gram ze względu na duże koszty Urzędu Probierczego, który nalicza stawkę od grama złota. Jednak produkty tych mennic nie mają również akredytacji LBMA i poza granicami naszego kraju będą skupowane po niższych cenach. Pozostałe mennice działające w Polsce są mennicami tylko z nazwy, a w rzeczywistości to normalne sklepy ze złotem. Prywatne giełdy złota Jak dotąd w Polsce działa jedna prywatna giełda złota. Jedyną zaletą takich giełd jest niska cena złota. Jednak bardzo dużą wadą jest to, że nigdy dokładnie nie wiemy, co kupujemy. Możemy kupić np.: 100 gram złota, które otrzymamy od giełdy w postaci dwóch złotych monet i jednej złotej sztabki, podczas gdy chcielibyśmy otrzymać kupione złoto w jednej złotej sztabce 100 gramowej na przykład ze szwajcarskiej mennicy. Ponadto złoto, które tam można kupić jest z rynku wtórnego, dochodzi więc jeszcze ryzyko autentyczności tego złota. Firmy oferujące przechowywanie złota Dla potencjalnego inwestora lokującego kapitał w złocie jest to bardzo ryzykowne przedsięwzięcie. Jeżeli firma przechowująca złoto zbankrutowałaby, to przechowywane złoto wchodzi do masy upadłości przedsiębiorstwa, co dla klienta jest równoznaczne z utratą złota. Ponadto często firmy te, gwarantują sobie w umowach zapisy umożliwiające handel przechowywanym złotem. Faktem jest, że na umowach zobowiązują się, że w okresie kilku dni od momentu złożenia przez inwestora żądania poboru przechowywanego złota, wydania wcześniej zdeponowanej ilości złota. Negatywne jest jednak to, że zastrzegają sobie prawo do wydania innych sztabek złota i złotych monet (o innej wadze i innego producenta) niż im faktycznie powierzyliśmy. Najczęściej jest to złoto skupione z rynku wtórnego obarczone ryzykiem autentyczności. Gdzie przechowywać złoto? Jedno z najlepszych rozwiązań w tym zakresie, to skarbce banków, których większościowym akcjonariuszem jest Skarb Państwa. Prawdopodobieństwo, że taki bank nagle upadnie jest bardzo małe. Ponadto zawartość skrytek bankowych nie wchodzi do masy upadłości banku. Wprawdzie upadłość banku spowodowałaby na pewien czas ograniczenie w dostępie do skrytki bankowej, ale po uruchomieniu procesu upadłościowego dostęp do skrytek bankowych jest wznawiany. Roczny koszt wynajęcia skrytki bankowej to około 300 zł. Standardowa skrytka jest w stanie pomieścić złoto o wartości około 2 milionów zł, więc przy sumach wyższych niż 10 tys. zł roczny koszt utrzymania skrytki jest marginalny, a oferuje ważną zaletę dysponowania kruszcem w każdym momencie. Sztabki złota i złote monety inwestycyjnym liderem Rynek złota w Polsce szybko się rozwija. Ale przeważająca część tych nowości jest wątpliwej jakości i nie oferuje podstawowego i najważniejszego elementu na rynku złota. Jest nim bezpieczeństwo, możliwość wyboru oraz swobodnego dysponowania posiadanym złotem. Dlatego najrozsądniejszym rozwiązaniem jest kupno złota po cenie nieodbiegającej za bardzo od aktualnej giełdowej ceny uncji złota przy jednoczesnym zwróceniu uwagi na jego autentyczność i gwarancje. Złoto to powinno być przechowywane w skrytkach bankowych. W ten sposób uzyskujemy gwarantowaną swobodę dysponowania posiadanym złotem i najlepsze ubezpieczenie naszego portfela inwestycyjnego. Podobny temat poruszyliśmy w: Jakie złoto kupić? Jak sprawdzić akredytację mennicy w LBMA? Jak sprawdzić autentyczność sztabki złota i złotej monety? Waga Fischa Od czego zależą ceny złota Dlaczego banki centralne kupują złoto? Treść powyższej analizy jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów jej autora i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Tagi do treści strony: gdzie kupić złoto jak kupić złoto gdzie kupic zloto kupie złoto sztabki złota gdzie kupić złoto gdzie kupić gdzie kupować złoto gdzie mozna kupić złoto jak kupic zloto goldco opinie złote monety najtaniej gdzie najlepiej kupić złoto gdzie kupić sztabki złota zloto złoto inwestycyjne najtaniej gdzie kupić złoto inwestycyjne kupić złoto gdzie kupić złoto najtaniej Piotr Kowalski Tel: +48 71 300 13 80 Fax: +48 71 300 13 80 e-mail: biuro# zamiast # wpisz @ Goldco Piotr Kowalski ul. Kamienna 135 50-545 Wrocław
Należy dodać, że nabywając ten kruszec w celach inwestycyjnych, nie płaci się podatku VAT. Trzeba pamiętać, że im mniejsza waga przedmiotu, tym większa marża pośrednika. Można także kupić ten szlachetny metal np. na aukcjach internetowych, lecz nie ma gwarancji autentyczności. Złoto to pewna inwestycja w niepewnych czasach.
Jedzenie ceny w Gruzji i Armenii, czyli o tym czym się żywić, a czego lepiej nie próbować, gdzie jeść i ile to będzie kosztowało? Jedzenie ceny w Gruzji i Armenii. Gdy planujemy podróż do innego kraju, a dysponujemy skromnym budżetem, jedną z pierwszych rzeczy, którą chcemy znać, to ceny produktów spożywczych w tym państwie oraz kurs lokalnej waluty. Dowiemy się tego zapewne jeszcze przed podróżą. Drugą ważną kwestię większość z nas pozna prawdopodobnie już na miejscu, stojąc przed półkami sklepowymi, mianowicie: jakie produkty wybierać, aby było smacznie i w miarę tanio? O ile wybierając się do Niemiec lub innych państw Unii Europejskiej, produkty spożywcze będą do naszych zbliżone, na dodatek często okraszone angielskimi napisami, o tyle w Gruzji czy Armenii, z rozeznaniem i wyborem początkowo możemy mieć pewne trudności. Artykuł ma na celu rozwianie w pewnym stopniu różnych wątpliwości kulinarnych oraz przybliżenie spożywczego (i nie tylko) rynku Zakaukazia. Jakkolwiek enigmatycznie to zabrzmiało – proszę się nie bać! Gruzja. Dolecieliśmy do Tibilisi lub Kutaisi. Chcemy coś zjeść – trzeba wymienić walutę. Po przeliczeniach dowiemy się, że gruzińskie lari prawie dwukrotnie przebija naszego złotego. Aby kupić 1 lari trzeba zapłacić ok. 1,70 zł. Gdy sobie to uświadomiłem, pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy (choć na ekonomii się w ogóle nie znam): jak to możliwe, że taki mały, górzysty i, co by nie mówić, biedny kraj ma walutę lepiej stojącą wobec dolara, niż nasza? Sklepy i artykuły spożywcze w Gruzji i Armenii. Gdy głodni jak wilki, dotarliśmy z lotniska oddalonego od Kutaisi o 20 km, pierwsze co zrobiliśmy po znalezieniu kantora, to szturm na pobliski sklepik, aby choć w małym stopniu zaspokoić pierwszy głód, przed większą ucztą w jakimś barze. Mały rożek truskawkowy – 1,20 lari, kefir 0,5 l – 2,5 lari, najtańsza woda źródlana niegazowana – 1,10 lari, bułka drożdżowa – 2,5 lari. Hm.. tanio nie będzie. Co ciekawe – w Gruzji nie ma cen ze śmiesznymi zakończeniami typu: 1,99. Ceny artykułów spożywczych oczywiście się wahają w zależności od regionu i sklepu, ale szału cenowego nie ma. Kefir już zawsze będzie drogi – czy to w Gruzji czy Armenii. Ciekawe jest to, że sklepy pojawiają się też na dużych wysokościach, a ceny wcale nie muszą wyglądać jak w polskich schroniskach górskich. Ogólna zasada jest taka, że im bardziej turystyczny region, tym wyższe ceny, choć są wyjątki od tej reguły, np. sławne Kazbegi. Ceny tutaj, przynajmniej w roku 2016, były normalne, a nawet niskie. Nie polecam robić zakupów w marketach, gdzie nie ma cen na produktach. W takiej sytuacji, sklepikarz zmierzy nas wzrokiem i jeśli uzna, że możemy mieć gruby portfel, zazwyczaj poda nam ceny z zawyżoną marżą. W tym właśnie sklepie-kiosku, pierwszym po wielokilometrowym zjeździe z gór, sprzedawczyni patrząc na moją kamerę na kierownicy, stwierdziła w rozmowie ze swoim gruzińskim mężem/kolegą: „luksus” i cena jaką przyszło mi płacić za produkty spożywcze okazała się dwa razy wyższa. O paragonie można zapomnieć lub będzie to paragon zbiorowy – nie wiadomo będzie ile za co. Miałem do czynienia również z sytuacjami, gdy mimo stania w kolejce, obsługiwani byli najpierw miejscowi, którzy weszli za mną. Było to niezbyt przyjemne. W sklepach należy zwracać zawsze uwagę na termin ważności produktów. Pierwszego dnia, pod Kutaisi, kupiliśmy konserwę, której termin ważności upłynął w 2014 r.! Na szczęście nie śmierdziała i była jadalna – z braku laku zjedliśmy ją z chlebem. Na straganach można się targować. Czasami da się kupić coś taniej. Wejście na targowisko mięsno-warzywne w Kutaisi. Wyjątkiem są sklepy z pamiątkami – tu na pewno nie zejdą z ceny. Najlepiej, gdy sprzedawca nie chce zejść z ceny, odwrócić się na pięcie i odejść, pokazać, że nam aż tak nie zależy. Wówczas wielu handlarzy się nawraca i będzie wołać za nami, zgadzając się na podaną przez nas cenę (negocjacje oczywiście w języku rosyjskim). Obwoźny handlarz w Kutaisi Mięsa raczej bym nie kupował. Na Zakaukaziu często trzyma się surowe mięso poza lodówką (zwłaszcza na targowiskach), co przy tamtejszych upalnych miesiącach letnich nie jest najlepszym pomysłem. Poza tym nigdy nie wiemy ile to mięso już sobie tak leży w małym, wiejskim sklepiku. Podobnie było jeszcze nie tak dawno w polskich G-S-ach. Ponadto zauważyłem dużą różnicę w zaopatrzeniu sklepów we wschodniej i zachodniej Gruzji. Na wschodzie, czyli tam, gdzie ulokowana jest stolica państwa – Tbilisi, sklepy są o niebo lepiej zaopatrzone. Jak ręką odjął – ten podział jest bardzo wyraźny. Bary i restauracje. W barach i restauracjach gruzińskich i armeńskich obowiązuje bezwzględnie 10%-owy napiwek, który barman sam dolicza do rachunku. Jeśli przy jednym stoliku siedzieć będzie kilka osób i pojawi się chęć rozliczenia osobno, będzie problem. Nie dostaniecie Państwo osobnych paragonów – będzie jeden wspólny z wliczonym napiwkiem i basta! Nie raz mieliśmy z tego tytułu dodatkową robotę, by się doliczyć, głównie przez ten śmieszny napiwek. Lokalna kuchnia. Jadąc do Gruzji dowiedzą się Państwo, że kuchnia jest pyszna a szczególnie, no właśnie, co takiego jest w niej pysznego? Główny nurt głosi, że placek z serem zwany chachapuri. Na pierwszym planie kubdari, w dalszym – chachapuri. Osobiście mam wątpliwości. Można raz skosztować oczywiście. Można zamówić też wersję z mięsem, czyli kubdari, ale… Po pierwsze kuchnia gruzińska jest okropnie tłusta. Wiele potraw pływa w tłuszczu jak w rosole. Przykład obtłuszczonej potrawy – wszystko aż kipiało od tłuszczu. Danie zaserwowane w restauracji w Signagi – gruzińskim mieście ślubów. Chachapuri z różnych knajp, nawet w obrębie jednego miasta, nie są sobie równe. Na pewno są mdłe w smaku, ale dobrze zrobione, jadalne. Źle zrobione ociekają tłuszczem, są przesolone albo za mało słone, itd. Różnią się też kolosalnie cenami – od 2,5 lari po nawet 10 lari. Polecę tutaj wariant chachapuri z jajkiem sadzonym w środku. Najbardziej mi smakowało i zjadłem je nie w Gruzji, lecz w Stephanakercie – stolicy Górskiego Karabachu. Z kubdari też może być różnie. Mięso w środku może być czystą wołowinką ekstra, ale za ostrą, bądź przyprawione dobrze, ale z najgorszej jakościowo mielonki z jakimiś chrząstkami. Całkiem smaczne były pierożki chinkali (duże pierogi w kształcie różyczki kalafiora z mielonym mięsem i rosołem w środku), ale tylko te w barach. Nie polecam kupować mrożonych w sklepie, gdyż zamiast mięsa, w środku będą chrząstki i ścięgna. Gruzini i Ormianie lubują się bardzo w kolendrze, zwanej po rosyjsku kinza, a po ormiańsku hamem. Przyznam się Państwu, że owa kinza psuła mi dzień w dzień smak wielu potraw. Dodawana jest do wszystkiego zarówno w Gruzji, jak i w Armenii. Występuje razem z natką pietruszki i często nie idzie jej od tej pierwszej odróżnić. Ma bardzo intensywny smak, który porównałbym do kminku, którego nie znoszę i jeśli kucharz w kuchni znalazł się przypadkowo, to potrawa niemal zawsze będzie „przekinzowana”. Zioło to w przesadzonej ilości przyćmi inne smaki. I tak właśnie stało się w gruzińskim mieście Gori. Zamówiłem w restauracji zupę grzybową. Mimo, iż talerz pełen był grzybów, to zupa smakowała wyłącznie kinzą! Wówczas miarka się przebrała i zacząłem usilne dociekać co takiego psuje mi smak potraw w Gruzji. Długo nie mogłem odkryć co też to było. Wpadłem na to dopiero w Armeńskiej restauracji, zadając po prostu kelnerce pytanie o nazwę zielska, które wyłowiłem z talerza. Od tamtej pory zawsze, nawet przy zamawianiu fastfooda, zastrzegałem, że „bez kinzy”. Pożywnym i, w tamtych rejonach, zdrowym fastfoodem okazała się sharma (tak mówi się na Zakaukaziu na coś w rodzaju „naszej” tortilli). Oczywiście tutaj składniki zawija się w lawasz, a nie wrapa. Smak tych dwóch placków jest bardzo podobny. Różnica tkwi w składnikach, które w Gruzji i Armenii zazwyczaj są naturalne, często ze swojego ogródka. Dodaje się tutaj oprócz gyrosa, pietruszkę, pomidory, ogórki kiszone, cebulę, paprykę i tą nieszczęsną kolendrę. Słowem – to co jest dostępne i co samemu można wyhodować. Polecę Państwu jeszcze dwie zupy – „ostry” oraz „mashrama”. „Ostry”, czyli wołowina na ostro w sosie pomidorowym, podana w polskiej knajpie w miejscowości Udabno, na pustyni, 15km od Monastyru Dawid Garedża. Są to zupy gulaszowe na wołowinie. Zazwyczaj dają hojne porcje i dużo gotowanego mięsa oraz talerz chleba. Chleb dodaje się tutaj praktycznie do każdej potrawy gratis. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy pytają czy podać też chleb – może to oznaczać, że chleb jest ekstra płatny. Swojskie jadło – rodzaj warzywnego lecza z ziemniakami, w małej wiosce w górach, po drodze do Mestii. Zajadaliśmy się też przypadkowo odkrytym miejscowym przysmakiem z piekarni i sklepów spożywczych, nazwaliśmy to kartoszką. Kartoszka to tania bułka z ziemniakami i koperkiem. Zrobiona jest z ciasta pączkowego, a w środku znajduje się farsz jak w pierogach z ziemniakami, a dodany koperek idealnie wkomponowuje się w smak bułeczki! Bardzo polecam! O dobrych, klasycznych frytkach można zapomnieć. Coś, co na karcie dań nosi nazwę „fries”, zazwyczaj będzie ociekającymi olejem, niedopieczonymi talarkami ziemniaczanymi (nawet w niektórych restauracjach). Na Zakaukaziu mają dobry ser. Wędzony surguni, jest to coś w rodzaju skrzyżowanego oscypka z twarogiem i żółtym serem z dziurami. Mocno słony, twardy, porowaty, a przy tym swojski i dobry. Najlepiej kupić go u kogoś w domu, w jakimś gospodarstwie – będzie taniej i zdrowiej. This slideshow requires JavaScript. Matsoni – jogurto-śmietana, którą można sobie posłodzić cukrem. Dla mnie średnie w smaku, ale jak ktoś lubi produkty mleczne, smaki dzieciństwa, to czemu nie? Kebab – bułka z mieloną „parówką” mięsną w bardzo ubogiej wersji, zarówno jeśli chodzi o jakość mięsa, jak i ilość dodatków. Mięso rozmrażane w mikrofali. Najwięcej tego jedliśmy w Armenii (często po prostu nic innego nie mieli w barach). Nie polecam. Przysmak jaki zapamiętam z butików i piekarni armeńskich oraz Karabachu, to akroszka, czyli lodówkowa mizeria z koperkiem w plastikowej butelce półlitrowej. Smak, jak z dzieciństwa! Wspaniale gasi pragnienie w tamtejszych upałach! Gdyby nie było akroszki, polecam tan, czyli kefir. W tym samym czasie odkryłem również inny piekarniczy wyrób Armenii, którego nazwy już nie pamiętam. Był to cieniutki lawasz z mielonym mięsem i pietruszką na wierzchu. Prosto z pieca – pycha! Przy okazji – w Gruzji i Armenii nie sprzedają torebek jednorazowych „w trosce o środowisko” – dają je gratis! Pakują w nie wszystko, nawet gorące pieczywo. Wino. Z domowym winem kupowanym na straganach bywa różnie. W Gruzji widziałem, że sprzedaje się je na straganach na widoku. W Armenii na widoku są tylko soki własnej produkcji wystawiane razem z dżemami i owocami. Wino jest schowane, a degustacja i zakupy jedynie na prośbę klienta (czyżby wymagana była tu koncesja na sprzedaż alkoholu?). This slideshow requires JavaScript. W Kazbegi w Gruzji daliśmy się zrobić w konia z winem, nie kosztując go przed kupnem. Złożyliśmy się we trzech i dopiero w pokoju okazało się, że z winem to ma nie wiele wspólnego. Było to wino lub sok zaprawiany spirytusem – fuj! Oczywiście to wylałem, było ohydne! Następnym razem zawsze próbowałem wina, zanim kupiłem. Nie zapomnę jak przy monastyrze w Gremi, w winnym regionie Gruzji – Kachetii – poprosiłem właśnie babcię („ekspedientkę straganową”), aby dała mi skosztować wina z plastikowej butelki, które usilnie starała się nam sprzedać. Kobieta dłońmi dosłownie czarnymi z brudu wytarła jakiś plastikowy, używany już wcześniej kubeczek i nalała doń próbki wina. Napiłem się z tegoż „naczynia”, ale wyobraźcie sobie Państwo co czułem – krótko mówiąc – trochę mnie cofnęło. Wino okazało się na szczęście być dobre. Przy okazji – w Kachetii, w miejscowości Kvareli znajduje się sławna winnica Kindzmarauli Corporation Wine House. Winnica Kindzmarauli Corporation Wine House Można sobie za niewielkie pieniądze nabyć bilet i zwiedzić z przewodnikiem w języku rosyjskim piękne pomieszczenia, gdzie wytwarza się wino, eksportowane później do kilkudziesięciu krajów, w tym Polski. Dopłacając 8 lari można również zafundować sobie degustację 4 win – dwóch białych i dwóch czerwonych. Są wyborne, zwłaszcza te schłodzone! This slideshow requires JavaScript. Piwo w Gruzji i Armenii do tanich nie należy. W Armenii jest drogie. Na butelkę trzeba wydać średnio 4 zł. Nie widziałem nigdy ludzi kupujących całe zgrzewki złotego napoju. Prawdopodobnie ich na to nie stać. Nietypowy kształt armeńskiej butelki piwa O dżemach w sklepach można raczej zapomnieć. Jeśli są, to w ciężkich, ozdobnych szklanicach, które kosztują o wiele za dużo, a produkt zawarty w środku to przede wszystkim cukier, nie owoce. Ohyda! Pozostaje mi jeszcze opisać jeden z typowo gruzińskich, zdrowych przysmaków – ciurćchelę (pisane tak jak się wymawia). Ciurćchela to coś wyglądającego na pierwszy rzut oka, jak kabanosy, ale wisi na straganach wśród owoców. W środku znajdują się orzechy włoskie w miąższu z winogron, a parafinę zewnętrzną tworzy zastygnięty sok winogronowy. Bardzo smaczne! Polecam także jeść dużo arbuzów i melonów – gaszą pragnienie i na Zakaukaziu są całkiem tanie. This slideshow requires JavaScript. Na straganach znaleźć można oczywiście dużo więcej owoców, a sprzedawcy prześcigają się w układaniu owocowych konstelacji, które mają przyciągnąć klientów. Tak zadbane stoiska straganowe to prawdziwe dzieła sztuki! This slideshow requires JavaScript. Warto wspomnieć również o tym, że większe markety w Gruzji czy Armenii należą do rzadkości. Hipermarket widziałem tylko jeden – w Erywaniu (stolica). Dominują małe, często niepozornie wyglądające z zewnątrz sklepiki i stragany, które często są obsługiwane przez dzieci (tak! przez nastolatków!). This slideshow requires JavaScript. Na koniec warto również wspomnieć o licznych przydrożnych pasiekach i punktach sprzedaży rozmaitych miodów… … oraz o lokalnym rzemiośle, a zarazem „sztuce użytkowej”: This slideshow requires JavaScript. Na koniec udostępniam zestawienie cen z paragonów i swojego notatnika, które w trakcie podróży skrupulatnie sobie zapisywałem. Jak podałem na początku – ceny uzależnione są od regionów. Z armeńską walutą jest trochę kłopotu, gdyż nominały są ogromne. W przybliżeniu można przyjąć, że 1 zł to 100 dram. Ceny w Gruzji i Armenii w przeliczeniu na polskie złote są podobne. W Armenii czasami ździebko większe. Ceny w Gruzji: Internet na kartę 6GB – 17 lari (na okres 1 miesiąca), Woda niegazowana źródlana 1,5 litra – 1 lari, Kefir 0,5 litra – 2,2 – 2,8 lari, Bułka drożdżowa – 0,50 – 2,5 lari, Sharma – 5 – 8 lari, Chleb – 0,50 – 2 lari, Ogromny lawasz (jedzony jako chleb, bułka) – 1 lari, Zupka chińska – 0,35 – 0,60 lari, Feezy (idealnie podrobiona w smaku gruzińska fanta) – 1 litr – 1,5 lari, Feezy 0,5 l – 1,1 lari, Feezy 2l – 3 lari, Kiełbasa – 11-14 lari/kg, Ser żółty 200g – 4,5 lari, Piwo – 1,5 – 4 lari i więcej, Ohydne żelki galaretki – 2 lari, Krem czekoladowy – 5 – 5,5 lari, 1 kg mrożonych pierożków chinkali ze sklepu – 3,5 lari, Magnesy na lodówkę 3 – 5 lari, Palnik piezoelektryczny do gazowej kuchenki turystycznej – 35 lari, Chałwa – 4 lari, Nocleg w pokoju przydomowym – 20 lari, + jeden lub dwa posiłki-uczty – 10 -20 lari, w sumie 40 lari, udostępnienie pralki na jedno pranie – 5 lari, Frytki – 3 – 6 lari, Przydomowe jadło w górach – nieduże i niezbyt wykwintne śniadanie (warto wcześniej zapytać ile to będzie kosztowało) – 15 lari/os.!!, Orzeszki puszka – 1,50 – 3,50 lari, Mały proszek do prania – 1,80 lari, Mała pizza – 5 lari, Kukurydza gotowana przy drodze (pastewna – oszukana!) – 3 lari, Ciurćchela (przy drodze) – 2-3 lari, Kartoszka – 0,45 – 1 lari, Pizzerka – 2 lari, Energy drink – 1 – 2 lari, Bar mleczny – kotlet mielony, surówka, frytki – 9,50 lari. Ceny w Armenii: Fanta 0,5l – 280 dram, Restauracja – zupa, drugie danie, kawa naparstek, małe porcyjki – 3000 dram, Kawa z automatu – 150 dram, Fanta z automatu 0,5l – 300 dram, Pyszna sharma z warzywami z ogródka, a nie puszki – 600-800 dram, Drogie piwa, najtańsze po 400 dram, Mały Snickers – 220 dram, Płatki, kulki czekoladowe – 1000 dram, Nutella najmniejsza – 1000 dram, duża – 1700 dram, Wino domowe 1l – 1000 dram, Ceny w Karabachu: Akroszka (mizeria w butelce) – 250 – 450 dram, Piwo – 420 – 500 dram, Fanta 0,5l – 300 dram, Frytki – 500 dram, Kurczak z warzywami – 1200 dram, Internet 250MB – 1900 dram, Wiza karabaska – 3000 dram, Spagetti z kurczakiem – 900 dram, Spaghetti bolognase – 700 dram.
Dlaczego warto kupować teraz złoto? We wrześniu 2022 cena złotego kruszcu spadła poniżej 1 700 dolarów za uncję, co jest najniższym wynikiem od przełomu marca i kwietnia 2020 roku. To również zaskakująca korekta po wielu miesiącach wysokich – a od stycznia 2022 wręcz gwałtownych – wzrostów. Biorąc pod uwagę światowe
9 powodów, dla których warto pojechać do GruzjiGruzja zdobywa przez ostatnie lata serca tysięcy turystów z całego świata. Podróż na Kaukaz z Polski bardzo się uprościła, gdy tanie linie lotnicze zaczęły uruchamiać nowe połączenia między Polską, a lotniskiem w gruzińskim Kutaisi. Jeśli nie jesteś jeszcze przekonany, czy powinieneś odwiedzić Gruzję, przygotowałem dla Ciebie listę 9 powodów, dla których warto pojechać do warto pojechać do Gruzji?Gruzja jest krajem tak bogatym w różnej maści atrakcje, że planowanie podróży będzie dla Ciebie czystą dla których warto pojechać do Gruzji, zebrałem dla Ciebie w formie dziewięciopunktowej listy. One przybliżą Ci atmosferę, z którą spotkasz się już od pierwszych minut pobytu w Gruzja to kraj kompletnyDo Gruzji nie jedzie się po jeden, konkretny typ wypoczynku. Pomimo, że powierzchnia Gruzji jest prawie 5-krotnie mniejsza niż powierzchnia Polski, krajobraz kraju jest bardzo jesteś miłośnikiem gór, w Gruzji znajdziesz zarówno wymagające dużych umiejętności szlaki na pięcio- i czterotysięczniki, jak i ogrom łatwych, dostępnych dla każdego tras Droga Wojenna łącząca Tbilisi ze Stepancmindą i rosyjskim WładykaukazemPrzejazdy marszrutkami po górskich drogach dostarczą sporo wrażeń i... odrobiny lęku (o to już dbają energiczni i często ignorujący przepisy drogowe kierowcy).Na terenie Gruzji znajdziesz ponad 600 jaskiń - aż ⅔ wszystkich, które odkryto na terenie dawnego Związku Radzieckiego. W okolicach Kutaisi możesz zwiedzić kilka z wolisz odpoczynek nad morzem, to zachodnia część Gruzji czeka na Ciebie z ciepłym wybrzeżem Morza Czarnego i najbardziej rozpoznawalnym kurortem kraju - zafascynowane historią znajdą w Gruzji starożytne, wykute w skale miasta (np. Uplisciche niedaleko Gori), malowniczo położone klasztory (jak wykuty w skale kompleks monastyrów Dawit Garedża), ale również zabytkowe dzielnice współczesnych miast. Poszukiwacze współczesnej architektury lub miejskiej eksploracji również się nie Gruzji nie brakuje obiektów poprzemysłowych, opuszczonych budynków i budzącej coraz większe zainteresowanie architektury modernizmu i Bliskość kultury i religiiPod względem kultury i religii, Gruzja jest bliska Polsce i innym krajom europejskim. Jeśli obawiasz się podróży do kierunków, które są nam dość odległe kulturowo i wymagają innego, nienaturalnego dla Polaków zachowania - Gruzja nie stawia przed turystami z Europy tego typu zachowania są zbliżone do tych, które obowiązują w Polsce. Kraj jest od kilku lat stowarzyszony z Unią Europejską. Gruzja jest krajem chrześcijańskim, w którym dominuje prawosławie. Kraj przyjął chrześcijaństwo ponad 600 lat przed chrztem i postępowe podejście przedstawiają przede wszystkim mieszkańcy dużych ośrodków miejskich - gorzej jest jednak na wsi, gdzie np. związki homoseksualne nie są jeszcze powszechnie i Gruzję łączą zbliżone tradycje, które w Gruzji są bardziej wyraziste - np. duża gościnność i otwartość na przyjezdnych, tradycja wspólnego, wielogodzinnego biesiadowania (supra), ważna pozycja rodziny w codziennym ruch turystyczny zmienia trochę obraz Gruzji, przez co turystów siłą rzeczy zaczyna się traktować trochę mniej wyjątkowo. Ze spontanicznym zapraszaniem przyjezdnych np. na suprę, oczywistym jeszcze kilkanaście lat temu, można się teraz spotkać tylko w małych, znajdujących się poza głównymi szlakami społeczeństwie pozostaje jednak przeświadczenie, że gość to dar od Boga i trzeba dołożyć wszelkich starań, aby dobrze wspominał pobyt na Kaukazie. Mówienie o wyjątkowej, gruzińskiej gościnności nie jest przesadzonym, utartym Genialna kuchnia gruzińskaPierwsze kroki w poznawania gruzińskiej kuchni stawiałem jeszcze w Polsce, dzięki rozwijającej się sieci gruzińskich restauracji i piekarni w całym naszym kraju. Pokochałem ją tak mocno, że jedną z podróży do Gruzji zaplanowałem jako całkowicie zwiedzać, próbowałem dzień po dniu kolejnych dań w rozmaitych restauracjach i do Polski wróciłem prawdopodobnie o kilka kilogramów cięższy. Nie jestem tego pewien, bo nie odważyłem się stanąć na tak dużej popularności gruzińskiej kuchni wśród Polaków jest moim zdaniem prostota dań i fakt, że większość z nich przyrządza się z popularnych w polskiej kuchni składników - białej mąki, sera twarogowego, kilku rodzajów mięsa, kraftowe piwo i ogromne adżarskie chaczapuri, z którym mierzy się NatalkaKuchnia gruzińska jest też przyjazna wegetarianom - wiele popisowych dań nie ma wśród swoich składników mięsa. Myślę, że szansa na to, że kuchnia gruzińska zupełnie nie przypadnie Ci do gustu jest pomijalnie mała. Jeśli nie jesz glutenu, czeka na Ciebie spory wybór dań przygotowywanych w piecu, np. Niskie koszty życiaPodróż do Gruzji nie powinna poturbować Twojego portfela. Koszty życia są przeciętnie niższe niż w tańszy jest transport wewnętrzny (nawet kilkukrotnie w porównaniu z cenami za przejazd podobnego dystansu w Polsce) i usługi noclegowe (nie włączając w to hoteli o najwyższym, kilkugwiazdkowym standardzie - ceny w nich są podobne do zachodnioeuropejskich).Deptak przy ulicy Davit Aghmashenebeli w TbilisiBajecznie tanie są miejsca w hostelach i guesthousach (nawet 20-30 zł za nocleg jednej osoby). Pokoje o wyższym standardzie wynajmiesz w rozsądnych kwotach - zdecydowanie taniej, niż w kuchni gruzińskiej są oczywiście tańsze niż te serwowane w restauracjach gruzińskich w Polsce, ale generalnie koszty wyjścia do restauracji w Gruzji są zbliżone do tych w naszym kraju. Gastronomia nie jest z pewnością tym, co przyniesienie duże oszczędności - szczególnie, że kuchni gruzińskiej bardzo trudno się Przychylność dla PolakówPolska i gruzińska kultura są w wielu aspektach zbliżone, co daje solidny fundament pod dobrej stosunki tych dwóch narodów. Relacje polsko-gruzińskie weszły na nowy, pełen szacunku i uznania poziom w 2008 r. - po wizycie prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego w sytuacji dużego zagrożenia stolicy Gruzji ze strony kroczących w jej stronę wojsk rosyjskich (trwała wtedy krótka wojna o Osetię Południową), przewodzący międzynarodowej delegacji Lech Kaczyński dotarł do Tbilisi wraz z rządzącymi państwami bałtyckimi i przez tę polityczną presję nie doszło do eskalacji konfliktu. Gruzini nadal są za ten gest wdzięczni, a Kaczyński urósł w Gruzji do rangi narodowego Gruzji nie brakuje polskich turystów. To może dodać Ci większej pewności siebie - jeśli to będzie jedna z Twoich pierwszych, samodzielnie planowanych podróży zagranicznych, to rzesze Polaków dadzą Ci poczucie bezpieczeństwa i brak lęku związanego z barierą Tradycje winiarskieGruziński region Kachetia jest kaukaską stolicą winiarstwa. Winnice szczelnie pokrywają znaczną część tego skrawka Gruzji, a warunki naturalne tylko sprzyjają rozwojowi plantacji. Historycy podają, że ślady produkcji wina na tych terenach sięgają nawet 8000 lat wstecz!Nawet dla nieświadomych konsumentów wina nazwa "saperavi" coś tam mówi - to właśnie najpopularniejsza, czerwona odmiana gruzińskich winorośli. Gruzińskie wino jest coraz popularniejsze w Polsce - bywa dostępne w sklepach pokroju Biedronki i piją wino na potęgę. Dobrego wina można się napić w każdej restauracji, a w mniejszych miejscowościach bez problemu można kupić wina domowej roboty. Często są sprzedawane w plastikowych butelkach, np. po Coca-Coli. W lokalnych sklepach prawdopodobnie kupisz również gruziński bimber z winogron - Bezpieczeństwo w krajuCzasy konfliktu z Rosją minęły już ponad 10 lat temu. Gruzja po reformach Saakaszwilego jest krajem bezpiecznym, z profesjonalną i nieskorumpowaną policją. Nie powinieneś mieć obaw przed podróżą na Kaukaz - średni poziom drobnej przestępczości nie odstaje od średnich dla krajów zachodniej policji działają nawet w małych miejscowościach, a częste patrole na ulicach jeszcze zwiększają poczucie nie sprawuje realnej władzy na terytorium Abchazji i Osetii Południowej - dwóch separatystycznych republik, które na początku lat 90. ogłosiły MSZ odradza podróże do tych regionów - nie możesz tam liczyć na pomoc polskiego konsula w Tbilisi. Podróż jest jednak możliwa - dostaliśmy zgodę na wjazd na teren Abchazji, ale do podróży nie doszło niestety z powodu Ogólnie "wyluzowanie" i brak nadmiernych regulacjiGruzja jest krajem stowarzyszonym z Unią Europejską, ale formalnie do niej nie należy. Dzięki temu ten kraj ominęła rozbuchana biurokracja (przynajmniej w niektórych aspektach) i nadmierne regulacje wielu dziedzin życia, które wymusza na swoich członkach Gruzji dopiero od 2019 r. obowiązkowe są przeglądy techniczne aut - dawniej jeździły one czasami w stanie totalnego rozkładu. Nadal nieobowiązkowe jest ubezpieczenie OC samochodu (co w UE jest niewyobrażalne).Przemarsz owiec, który za kilkadziesiąt minut całkowicie zablokował ruch na Gruzińskiej Drodze WojennejPoza stolicą Gruzji życie płynie w niespiesznym tempie. Starsi Gruzini przesiadują w parkach i grają w kości, przechodnie zaczepiają się i rozmawiają. Życie ulicy to nie tylko ruch samochodów, ale także międzyludzkie interakcje, sąsiedzkie każdym razem czuję, że atmosfera jest bardziej swojska niż w Polsce, a ludzie - pomimo czasami trudnej codzienności - cieszą się nawzajem swoją Bogata siatka tanich połączeń lotniczychPolska ma to szczęście, że loty do wykorzystywanego przez tanie linie lotnicze lotniska w Kutaisi są dostępne z większości polskich lotnisk (poza czasami pandemii koronawirusa).Dostępna siatka połączeń jest bogata, a okazje cenowe zdarzają się dość często. Możliwe jest wyszukiwanie biletów za nawet 250 - 350 zł w dwie strony. Lotnisko w okolicach Kutaisi jest dobrze skomunikowane marszrutkami i autobusami z głównymi miastami Gruzji (Tbilisi, Batumi, Kutaisi).Oczywiście dużo zmieniło się przez pandemię koronawirusa, ale przewiduję, że tanie połączenia do Gruzji wrócą jako jedne z pierwszych. Potencjał ruchu turystycznego jest ogromny i przewoźnicy lotniczy będą chcieli to maksymalnie do Gruzji - o czym powinieneś pamiętać?Jak każda podróż za granicę, wyjazd do Gruzji wymaga odpowiednich przygotowań i zaplanowania kilku ważnych spraw. Domyślam się, że ten etap przygotowań może być stresujący - wypisałem więc poniżej wszystkie ważne kroki, o których powinieneś pamiętać przed podróżą do zaplanować podróż do Gruzji?Jestem pewien, że mogę dobrze pomóc Ci w planowaniu podróży do Gruzji. To jeden z moich ulubionych krajów, w którym spędziłem już łącznie długie tygodnie. Przeczytaj mój artykuł z praktycznymi informacjami, które przydadzą Ci się przed nie próbuję udowodnić Ci, że to wszystkie powody, dla których warto pojechać do Gruzji. Do tego kaukaskiego kraju przyciąga znacznie więcej - właśnie dlatego tak często podróżuję do Gruzji i odkrywam jej nowe oblicza. Życzę Ci udanej wyprawy!
Kupowanie złota za granicą może być dobrym sposobem na zakup złota bez rejestracji. W niektórych krajach, takich jak Szwajcaria czy Liechtenstein, można kupić złoto bez konieczności rejestracji. Jednakże, trzeba pamiętać o kosztach transportu i ubezpieczenia, które mogą być wysokie. 5. Kupowanie złota w formie papierowej
Gruzja to niesamowity kraj wielu wspaniałych krajobrazów, zabytków, smaków i fantastycznych rzeczy, które można przywieźć ze sobą do Polski. Podczas wizyty w dawnej stolicy, Mcchecie, na straganach przy katedrze Sweticchoveli pokazuję, jakie pamiątki można kupić. Wino, czaczę, rogi do picia wina, rękodzieło, w tym czapki z różnych regionów kraju, czy naturalne słodycze z winogron – czurczchele. Wino i czaczaRękodziełoCzurczchelePrzyprawy Wino i czacza Trudno opowiadać o Gruzji, nie wspominając o alkoholu. Na Kaukazie każdy mężczyzna powinien produkować własne wino i czaczę, czyli wódkę z destylatu z winogron. W tekście „Wino w Gruzji” napisałem więcej o gruzińskiej metodzie produkcji wina i jej antycznym pochodzeniu. Proces produkcji wina w Gruzji jest unikatowy w skali świata. Już cztery tysiące lat kaukascy winiarze zakopywali w ziemi wielkie naczynia zwane kwewrami (ang. kvevri, gruz. ქვევრი), dzięki którym wino mogło być przechowywane w ten sposób przez 50 lat. Co zaskakujące dla wszystkich miłośników i znawców winiarstwa, Gruzini w tradycyjnej metodzie nie oddzielają soku z winogron od moszczu. Cała zawartość fermentuje wspólnie, co w efekcie wpływa na znakomity, delikatny i owocowy smak wina. Litr domowego wina i litr domowej czaczy można kupić od 1 GEL (około 2 zł). Rogi do picia wina Jednymi z najpopularniejszych pamiątek z Gruzji są rogi do picia wina. Ciekawostką jest, że gruzińskie wino pije się tutaj ze wszystkiego – z dachówki, byczych rogów, glinianych czarek, dużych szklanek… Kieliszki są dopiero na końcu tej listy! Rogi kosztują od 6 GEL za sztukę. Rękodzieło Skarbem Gruzji jest również unikatowe rękodzieło. Na targowiskach i straganach znajdziecie broń białą – kindżały – wełniane szale, czapki ze wszystkich regionów kraju, które są od siebie zupełnie odrębne i dzięki temu można w łatwy sposób rozpoznać, kto z której części pochodzi, czy też gliniane wyroby: czarki, rogi, talerze i inne naczynia. To zawsze lepszy prezent niż magnesy – standardowe i dostępne pod każdą szerokością geograficzną. 🙂 Kindżały kupicie od 15 GEL. Czapki kosztują od 5 GEL w górę. Czurczchele Każdy, kto odwiedził Gruzję, na pewno wielokrotnie natknął się i pewnie próbował słynnych gruzińskich snickersów, czyli czurczcheli. Są to nanizane na nitkę orzechy włoskie, które macza się w podgrzanej masie winogronowo-mącznej, a następnie pozostawia się do wysuszenia na około siedem dni. Słodkie i naturalne sopelki stanowią ogromne źródło energii i sprawdzają się jako wzmocnienie w trakcie trekkingu i zdobywania szczytów. Koszt takiej przyjemności to około 3 GEL za sztukę. Oczywiście w trakcie wycieczki do Gruzji staramy się również realizować warsztaty kulinarne i przygotowywać czurczchele samodzielnie. 🙂 Przyprawy W filmie o tym nie wspomniałem, ale oczywiście koniecznie trzeba przywieźć z Gruzji regionalne przyprawy (sól swanecką, ucho suneli, szafran) i sosy (tkemali i adżikę), które znakomicie nadają się do wielu – niekoniecznie gruzińskich – potraw. Często te produkty kupujemy na typowych wschodnich bazarach i targowiskach. Jeden z nich, w Telawi, odwiedziłem, by przygotować materiał, o tym, co można kupić w Gruzji za 50 zł. Zapraszam do oglądania. Myślę, że tymi dwoma filmami wyczerpałem temat i wiecie już, co można przywieźć z Gruzji. Zapraszam do subskrybowania mojego kanału na YouTube – subskrybuj.
Ceny oferowanych przez nas nieruchomości w Gruzji są wyższe niż tych w głębi lądu, ale mimo to ceny apartamentów w Batumi wyselekcjonowanych przez nas zaczynają się już nawet od ok. 1500 dolarów za metr kwadratowy. ( z wykończeniem i wyposażaniem ). Wybierając apartament warto także pamiętać, że segment premium utrzymuje na
Tbilisi to stolica i największe miasto Gruzji położone nad rzeką Kurą, zamieszkane przez 1,15 mln osób. Miasto jest głównym kulturalnym, naukowym i przemysłowym ośrodkiem kraju. Co kupić w Tbilisi i jakie pamiątki oraz prezenty warto przywieść z Gruzji? Gruziński róg i wyroby ceramiczne Do typowych gruzińskich pamiątek, nabywanych corocznie przez rzesze turystów, należą przede wszystkim słynne tradycyjne gruzińskie rogi rytualne, przeznaczone do picia wina oraz lokalne wyroby ceramiczne i rzeźbiarskie. Złoto, srebro, kamienie szlachetne Wielu turystów odwiedza Gruzję z myślą o zakupach w sklepie jubilerskim – ze względu na ich wysoką jakość oraz stosunkowo niskie ceny. Dzieła sztuki Tbiliskie centrum sztuki oferuje dzieła młodych i uznanych gruzińskich artystów, tworzących w ramach wielu różnych dziedzin sztuk – począwszy od malarstwa, przez rzeźbę oraz projektowanie ubioru. Gruzińskie wina Nie jest tajemnicą, że Gruzja to kolebka wina, produkowanego na bzie aż 521 oryginalnych odmian winogron. Każdy miłośnik winiarstwa znajdzie tu coś dla siebie! Ikony i dewocjonalia W Tbilisi niemal na każdym kroku znajduje się sklep z ikonami, oferujący zarówno oryginalne pozłacane ikony, jak i ich tańsze – i równie piękne – reprodukcje. Najpopularniejszą postacią ikon jest św. Jerzy. Szukasz hotelu w okolicy?
W przypadku inwestowania w złoto papierowe, warto zapoznać się z ofertami banków, domów maklerskich, towarzystw funduszy inwestycyjnych oraz platform forexowych. Złoto w fizycznej postaci można kupić w wielu miejscach. Należy jednak być bardzo ostrożnym, gdyż zakup podrobionego złota może okazać się bardzo kosztownym błędem.
Gruzja jest krajem dość rzadko wybieranym jako kierunek wakacyjnego wypoczynku, jednak ma ona do zaoferowania wiele interesujących atrakcji. Piękne miasta, górskie widoki, nowoczesne kurorty – to wszystko czeka na podróżujących do Gruzji. Gdy także myślisz o wyjeździe w tym kierunku, nie zapomnij wcześniej kupić ubezpieczenie turystyczne do Gruzji! Podróż do Gruzji – jak działa ubezpieczenie turystyczne?Ubezpieczenie turystyczne jest rodzajem polisy zapewniającej ochronę podczas podróży. Dzięki niej można otrzymać wypłatę środków w wielu sytuacjach, by pokryć powstałe koszty w trakcie wyjazdu. Ochrona ubezpieczeniowa zależna jest od wybranej oferty, a szeroka gama propozycji pozwala na łatwe dobranie polisy do własnych ubezpieczenia turystycznego do Gruzji nie jest konieczne, ale warto się na nie zdecydować. Dlaczego?W Gruzji nie obowiązuje karta EKUZ, dlatego też osoby, które ją posiadają, nie mogą z niej skorzystać, by uzyskać pomoc medyczną. Wizyty lekarskie, zwłaszcza w gabinetach prywatnych, mogą być dość drogie. W Gruzji istnieje też wyższe ryzyko wypadków oraz trzęsień ubezpieczeniu turystycznemu można uniknąć wysokich kosztów. Dodatkowo polisa zapewni ochronę w wielu innych sytuacjach, aby podróż do Gruzji była skorzystać z ubezpieczenia turystycznego, należy skontaktować się z ubezpieczycielem, który pomoże w wybraniu odpowiedniej placówki medycznej lub zorganizuje transport albo inną wymaganą przypadku, gdy ubezpieczyciel ma umowy z lokalnymi placówkami, nie trzeba płacić za nic z własnej kieszeni. W przeciwnym przypadku należy zapłacić samodzielnie, zabrać rachunki i dokumenty, a następnie przedłożyć je ubezpieczycielowi, by odzyskać poniesione ubezpieczenia turystycznego do Gruzji nie jest obecnie trudne – można zrobić to łatwo i szybko również przez internet!Jakie ubezpieczenie turystyczne wybrać na wakacje w Gruzji?Polisy turystyczne do Gruzji oferowane są obecnie przez wielu ubezpieczycieli, dlatego przed skorzystaniem z oferty zawsze warto zapoznać się bliżej z różnymi oferowane są w wielu wariantach do wyboru i można podzielić je na dwie główne kategorie – ubezpieczenia o ochronie podstawowej oraz o ochronie ochrona ubezpieczeniowaW ramach ochrony podstawowej ubezpieczyciel pokrywa:Koszty kosztów transportu wynikające z NNW – następstw nieszczęśliwych ochrona ubezpieczeniowaWybierając ubezpieczenie o rozszerzonej ochronie, można otrzymać dodatkowe wsparcie, by dzięki temu czuć się jeszcze bezpieczniej podczas swojego ramach ochrony rozszerzonej ubezpieczyciel oferuje:Rozszerzenie dla osób chorujących – pomoc 24/ OC w życiu dla sportowców – klauzula dotycząca sportów wysokiego ryzyka, sportów ekstremalnych, ubezpieczenie sprzętu, OC od odwołania, przerwania, rezygnacji z od opóźnienia bagażu i o zdarzenia wywołane pod wpływem kosztuje ubezpieczenie turystyczne na wyjazd do Gruzji?Ubezpieczenie turystyczne do Gruzji można kupić w cenie rozpoczynającej się już od 4 zł za jeden dzień ochrony!Ostateczny koszt związany z wykupieniem polisy do Gruzji będzie zależny od celu wyjazdu, wybranego zakresu ubezpieczenia, sum gwarantowanych polisy oraz od wybranego towarzystwa ubezpieczeniowego. Zapewnij sobie spokojny urlop Nawet 50% taniej za pełen pakiet ochrony Aby dowiedzieć się, ile będzie kosztować ubezpieczenie do Gruzji, warto skorzystać z internetowego kalkulatora ubezpieczeń. Dzięki niemu można błyskawicznie sprawdzić koszty polis turystycznych w różnych towarzystwach, aby następnie wybrać optymalną ofertę dla siebie i od razu wykupić ją obejmuje ubezpieczenie turystyczne do Gruzji?Wybierając odpowiednie ubezpieczenie do Gruzji, warto pamiętać o dokładnym zapoznaniu się z jego zakresem oraz z sumami ubezpieczenia. Co powinno obejmować ubezpieczenie, aby zapewnić optymalną ochronę?Zakres ubezpieczenia do GruzjiUbezpieczenie turystyczne powinno się dobrać do celu podróży oraz własnych znaczenie ma też stan zdrowia – w przypadku chorób przewlekłych należy wykupić dodatkowe rozszerzenie, ponieważ w przeciwnym przypadku ubezpieczyciel może nie pokryć kosztów aby ubezpieczenie turystyczne do Gruzji obejmowało poniższe elementy:Koszty leczenia i koszty ratownictwa – warto zdecydować się na ofertę, która będzie zawierała dodatkowo rozszerzenie o COVID-19, aby w razie zachorowania w trakcie podróży można było otrzymać dodatkowe wsparcie, na przykład w ramach pokrycia kosztów testu, hospitalizacji, izolacji, kwarantanny, opieki nad (następstwa nieszczęśliwych wypadków) – dzięki temu ubezpieczeniu można otrzymać rekompensatę strat następujących na skutek uszczerbku na zdrowiu po nieszczęśliwym – umożliwia otrzymanie pomocy całodobowej w razie kryzysowych sytuacji, wystarczy skontaktować się z w życiu prywatnym – umożliwia wypłatę odszkodowania osobie kosztowanej przez ubezpieczonego lub też pokrycie szkód na mieniu, które wyrządził bagażu – dzięki niemu można otrzymać odszkodowanie w sytuacji, gdy doszło do uszkodzenia, zagubienia lub kradzieży bagażu w podróży, na przykład na lotnisku, w hotelu, podczas ubezpieczenia do GruzjiSumami ubezpieczenia czy sumami gwarantowanymi nazywa się wysokość kwoty, którą maksymalnie pokrywa ubezpieczyciel. Powyżej niej wszystkie koszty musi dopłacić osoba interesie podróżującego jest, aby suma ubezpieczenia była jak najwyższa, aby dzięki temu zabezpieczyć się przed sytuacją, gdy trzeba będzie zapłacić za określone zdarzenia uwagę należy wziąć przede wszystkim sumę:Kosztów leczenia – powinny wynosić co najmniej 200 000 kosztów ratownictwa – powinny wynosić co najmniej 20 000 NNW – powinny wynosić co najmniej 20 000 OC – powinny wynosić co najmniej 50 000 też wskazać, że sumy gwarantowane dotyczą również innych elementów ubezpieczenia turystycznego, w tym OC w życiu prywatnym, ubezpieczenia bagażu czy sprzętu sportowego. Gdy planuje się przewozić droższe bagaże lub sprzęty, warto wybrać ubezpieczenie z wyższą sumą tej skorzystaniem z oferty warto sprawdzić OWU – Ogólne Warunki Ubezpieczenia, gdzie znajdują się dokładne informacje o zakresie ochrony i kupić ubezpieczenie turystyczne do Gruzji?Obecnie ubezpieczenie turystyczne do Gruzji można kupić w wielu miejscach. Oferują je różni ubezpieczyciele, dlatego też najlepiej zapoznać się z dostępnymi ofertami przed podpisaniem można kupić bezpośrednio w wybranym towarzystwie stacjonarnie. Można też udać się do biura agenta ubezpieczeniowego, który pomoże w porównaniu polis i wyborze tej zakupić ubezpieczenie, nie trzeba jednak wcale wychodzić z domu, ponieważ można zrobić to również przez internet. Najlepszą opcją będzie skorzystanie z kalkulatora ubezpieczeń turystycznych online, za pomocą którego można sprawdzić oferty w wielu towarzystwach skorzystać z kalkulatora, wystarczy wpisać do formularza najważniejsze informacje dotyczące swojej podróży – jej cel, termin, liczbę uczestników, a także zaznaczyć rozszerzenia. Następnie kalkulator natychmiast przygotuje zestawienie ofert, spośród których można wybrać tę ubezpieczenie można następnie zapłacić szybkim przelewem online, natychmiast zawierając w ten sposób umowę z wybranym towarzystwem ubezpieczeniowym. Po wykupieniu polisy natychmiast otrzymuje się potwierdzenie jej zawarcia z dodatkowymi dokumentami na swój adres e-mailowy i dodatkowo przez polisy turystycznej do Gruzji jest możliwe łatwo i szybko – wystarczy tylko dostęp do internetu!
e6HF.